Szachy w Polonii w XX wieku (cz. 4)

W czasach, gdy „pierwsza” Polonia dopiero przymierzała się do największych swoich sukcesów, w innym zakątku stolicy grupa amatorów gry szachowej, którzy rekrutowali się spośród pracowników Polskich Kolei Państwowych i nie mieli ambicji zdobycia gromkich tytułów, skrzyknęła się do wspólnej działalności.

Na początku lat 1950-tych z inicjatywy p. Leona Kuncewicza powstało liczące około 30 członków kółko szachowe przy Zarządzie Okręgowym Związku Zawodowego Kolejarzy w Warszawie. W pierwszym turnieju szachowym zwyciężył L. Kuncewicz przed Andrzejem Śliwowskim i Henrykiem Boguradzkim. W 1958 roku członkowie kółka przenieśli się do Komunikacyjnego Klubu „Reduta”, mającego siedzibę w pobliżu stacji kolejowej Warszawa – Praga przy ul. Oliwskiej. W 1960 roku „Reduta” zgłosiła do rozgrywek dwie drużyny; w klasie A i w klasie B. Kierownikiem sekcji szachowej był p. Zygmunt Broniarek. W roku 1961 pierwsza drużyna „Reduty” grająca w składzie: Karol Mysłowski, Henryk Boguradzki, Andrzej Śliwowski, Samuel Rawicz, Zygmunt Broniarek, Eugeniusz Górny, Leon Kuncewicz, Stefania Chabrowska i Anna Banachowicz zajęła w A-klasie drugie miejsce i awansowała do Ligi Warszawskiej (II Liga szachowa wówczas nie istniała, a najlepsze kluby z lig okręgowych walczyły bezpośrednio o awans do I ligi). W kolejnych latach do „Reduty” zapisali się Ireneusz Czajka, Tadeusz Orłowski z kilkunastoletnim synem Ryszardem, Stanisław Mazurkiewicz, Henryk Drozd, Roman Kaniewski, Bogdan Józefowicz, Edward Borkowski i Lesław Schiffer. Od 1963 roku kierownikiem sekcji szachowej był Ireneusz Czajka.

Po spadku z Ligi Warszawskiej i ponownym awansie „Reduta” w sezonie 1964/65 zajmuje w Lidze wysokie V miejsce, niewiele ustępując takim klubom jak „Maraton” czy „Marymont”. Szachiści „Reduty” uczestniczyli ponadto w rozgrywkach o indywidualne mistrzostwo Warszawy (dochodząc w nich do półfinałów: K. Mysłowski i H. Boguradzki), w turniejach korespondencyjnych, a przede wszystkim w rozgrywkach klubów kolejowych. W 1964 roku drużyna warszawskiego okręgu ZZK, w składzie której grali K. Mysłowski, H. Drozd, St. Mazurkiewicz i E. Górny, zajęła drugie miejsce w kraju.

Wszystkie te nazwiska, wyniki i fakty dawno przepadłyby w przysłowiowej „pomroce dziejów”, gdyby nie Ireneusz Czajka, który z własnej inicjatywy prowadził od 1965 roku Kronikę Sekcji Szachowej „Reduty”, umieszczając na jej początku informacje podane przez kolegów, którzy dłużej od niego uczestniczyli w ruchu szachowym warszawskiego środowiska kolejarskiego.

(karta tytułowa „Kroniki”)

14 stycznia 1966 roku odbyło się zebranie przedstawicieli wszystkich szachistów – kolejarzy z terenu Warszawy, na którym ogłoszono hasło zjednoczenia w barwach „Reduty”. Z „Maratonu” przepisali się Wyrzykowski i Gorczak, inni deklarowali podobny krok w bliskiej przyszłości. Kronika informuje, że:

Apelowano również do Zbigniewa Czajki z Ministerstwa Komunikacji, który jest zawodnikiem „Drukarza”, jednak nie udzielił on jednoznacznej odpowiedzi.

W 1966 roku pierwsza drużyna „Reduty” grała w Lidze Warszawskiej w następującym składzie: K. Mysłowski, H. Boguradzki, H. Drozd, Z. Uszyński, E. Górny, Z. Broniarek, Anna Banachowicz i R. Orłowski (junior). Sekcja pozyskała nową i wygodną salę gry przy ul. Hożej w gmachu mieszczącej się tam instytucji kolejowej. Już w pierwszej rundzie doszło do niespodzianki, gdyż w meczu z „Gwardią” Karol Mysłowski (I kategoria) wygrał z mistrzem Stefanem Witkowskim. W następnych meczach sukcesy były przeplatane porażkami, zawodziła dyscyplina (walkowery!), i ostatecznie „Reduta” zakończyła rozgrywki na IV miejscu.

Podjęto pierwsze próby podniesienia poziomu gry klubowej kadry przez regularne zajęcia szkoleniowe. „Kronika” podaje:

Z dniem 15 lutego 1966 rozpoczęto szkolenie szachowe z udziałem mistrza J. Szukszty. Na pierwszym treningu było 12 zawodników. Treningi mają się odbywać 2 lub 3 razy w miesiącu.

Dobre chęci nie wystarczyły na długo. W „Kronice” pojawił się zapis:

Na następnych spotkaniach niestety frekwencja bardzo osłabła. W tej sytuacji przerwano treningi do września.

Czy po wakacjach treningi wznowiono, o tym „Kronika” niestety milczy.

Nastąpił pierwszy, cenny w tamtych czasach „kontakt międzynarodowy”. 20 września 1966 szachiści „Reduty”, zasileni kilkoma graczami z innych klubów (M. Ziembiński, L. Rakowski) rozegrali mecz z reprezentacją kolejowego klubu Nougati Vasute S. C. z Budapesztu (Schranz, Kapony, Alfőldy itd.). Goście okazali się lepsi, wygrywając 6,5 do 3,5. Następnego dnia Węgrzy zwiedzali Warszawę, a po południu rozegrano mecz „błyskawiczny”, w którym kolejarze węgierscy znów okazali się mocniejsi (32,5 do 29,5).

Klub doznał istotnego wzmocnienia, bowiem członkiem „Reduty” został mistrz Marian Ziembiński, który jeszcze w 1953 roku zadebiutował w finale mistrzostw Polski i zdobył brązowy medal, ale w następnych latach nie powtórzył tego sukcesu. „Kronika” wzbogaciła się o zapis:

Zakończenie działalności szachowej w 1966 roku związane było z ważnym wydarzeniem, a mianowicie przyjęciem do sekcji mistrza Mariana Ziembińskiego. Staraniem I. Czajki, K. Mysłowskiego oraz dzięki poparciu M. Waszaka z Federacji „Kolejarz” M. Ziembiński otrzymał pracę na PKP. Z tym poważnym wzmocnieniem drużyny „Reduta” wiąże duże nadzieje.

Te oczekiwania spełniły się nadspodziewanie szybko. Wiosną 1967 roku „Reduta” wygrała Ligę Warszawską, a M. Ziembiński zanotował wynik 8,5 p. z 10 partii (grali ponadto K. Mysłowski, H. Boguradzki, H. Drozd, Z. Uszyński, I. Czajka, B. Józefowicz, R. Orłowski, Michalska i Gańko). Klub po raz pierwszy uzyskał awans do półfinałów Drużynowych Mistrzostw Polski. Niestety „półfinałowe progi” okazały się za wysokie i na turnieju we Wrocławiu (15-21.05.1967) „Reduta” zajęła ostatnie miejsce w gronie siedmiu zespołów.

W czerwcu 1967 r. skromna liczebnie (z powodu kłopotów paszportowych) drużyna „Reduty” złożyła rewizytę w Budapeszcie.

We wrześniu z okazji Dnia Kolejarza rozegrany został turniej w dwóch grupach. W grupie „A” (zawodnicy od II kategorii wzwyż) zwyciężył Zbigniew Czajka przed Marianem Ziembińskim, Leszkiem Rakowskim („Znicz” Pruszków), Januszem Całą, Ryszardem Orłowskim i Ireneuszem Czajką. Zwycięzcy otrzymali nagrody w postaci talonów do CDT. 26 września 1967 roku „Reduta”, wzmocniona kilkoma graczami z „Marymontu” i „Drukarza”, rozegrała mecz z jugosłowiańska drużyną S. R. Jesenice. Zespół gości (Kreisnik, Cuderman, Saradien, Grosek, Roblek, Kase, Strumbl, Krajnik, oraz panie Lygljak i Pongrac) pokazał się z najlepszej strony, wygrywając 8 : 2. Jedyne zwycięstwo dla warszawiaków zanotował robiący stałe postępy junior Orłowski, a remisy uzyskali jeszcze Roman Dworzyński (były olimpijczyk) i Andrzej Gorzelewski.

Wspomina Zbigniew Czajka:

Byłem członkiem sekcji szachowej „Polonii” w latach 1952-53. Później wyjechałem na studia do Poznania, następnie pracowałem w kilku wielkopolskich przedsiębiorstwach, i dopiero w 1962 roku wróciłem do Warszawy. Szachów w „Polonii” wtedy nie było, więc zapisałem się do klubu „Drukarz”, który mieścił się w Domu Słowa Polskiego, wejście od ul. Miedzianej. Sekcją szachową kierował tam (o ile dobrze pamiętam) p. Harmata, a najlepszymi zawodnikami i zawodniczkami byli: Janusz Szpotański, Andrzej Adamski, Jan Eberle, Zbigniew Solecki, Andrzej Szujecki, Kazimierz Marcinkowski, bracia Ziemaccy, Barbara Gos i Wanda Neumann.
Sekcja, w której nie pełniłem żadnych funkcji organizacyjnych, od 1969 roku zaczęła chylić się ku upadkowi, aż w końcu została rozwiązana, a znaczna część jej członków powędrowała do klubu „Hutnik”.
Koledzy (Karol Mysłowski, Ireneusz Czajka) z Ministerstwa Komunikacji, w którym wtedy pracowałem, namówili mnie do wstąpienia do „Reduty”. Siedziba klubu była zlokalizowana przy ul. Oliwskiej w pobliżu stacji kolejowej Warszawa – Praga, w otoczeniu magazynów i budynków stacyjnych; niedaleko był Dom Pracowniczy. W jakimś kantorku pracował tam pan Leon Kuncewicz, który należał do zarządu „Reduty”. W klubie była jeszcze sekcja piłkarska i podnoszenia ciężarów. W owym czasie pierwsza drużyna „Reduty” grała w Lidze Warszawskiej, a jej liderem był przybyły z Wybrzeża (choć urodzony na Mazowszu) mistrz Marian Ziembiński, który dzięki przynależności do „Reduty” miał etat na kolei i jednocześnie studiował wieczorowo.

K. Marcinkowski – M. Ziembiński [E69]
Mistrzostwa Warszawy (r. 3), 11.08.1967
1.d4 Sf6 2.c4 d6 3.Sc3 e5 4.Sf3 Sbd7 5.g3 c6 6.Gg2 Hc7 7.0–0 g6 8.e4 Gg7 9.h3 0–0 10.Ge3 a5 11.Wc1 We8 12.Hd2 a4 13.Wfd1 Ha5 14.Hc2 Hb4 15.Gf1 Sb6

16.Gd2 Sxc4! (Nie bacząc na niepewną pozycję hetmana. Czyja ocena okaże się bardziej przewidująca?).
17.Sd5 Sxd2 18.Sxb4 Sxf3+ 19.Kg2 Sxd4 20.Hd3 c5 21.Sc2 Ge6

Kombinacja zakończyła się - czarne mają nie najgorszą rekompensatę za hetmana.
22.Sxd4 exd4 23.b4? (Lepsze 23.We1. Teraz pozycja białych błyskawicznie się pogarsza.).
23...axb3 24.axb3 Sxe4! 25.b4 Gd5 (Scentralizowane czarne figury pięknie ze sobą współpracują.)
26.Kg1 Wa2 27.Wc2 c4 28.Wxc4 Sxf2! 29.Hb1 Sxh3+ 30.Gxh3 Gxc4 31.Gf1 Gd5 32.We1 Wxe1 33.Hxe1 Gh6 34.He8+ Kg7 35.Gd3 Ge3+ 36.Kf1 Gf3 0–1.

Po występie w finale Mistrzostw Polski w marcu 1971 roku mistrz Ziembiński przeniósł się do „Maratonu”.
W „Reducie” zaproponowano mi prowadzenie zajęć szkoleniowych. Sala klubowa mieściła się początkowo w Domu Kultury Kolejarza przy ul. Kijowskiej 7 (11 ?), później w Biurze Studiów i Projektów Budownictwa Kolejowego na ul. Hożej, a następnie w budynku przedwojennego Technikum Kolejowego (tam, gdzie dziś stoją „Złote Tarasy” przy Dworcu Centralnym), gdzie na parterze była piękna sala, ale ponieważ sprzątaczki protestowały, więc musieliśmy się wynieść. Do „starych” juniorów „Reduty” (Ryszard Orłowski, Krzysztof Rzeczycki, Ryszard Rusin) niebawem doszli nowi: Marek Kośny, Robert Bugajski, Adam Kuligowski. Szkolenie początkowo odbywało się w jednej grupie, później w dwóch. Nowo przyjęci zaczęli robić błyskawiczne postępy. Sekcja rosła, przybywało członków. „Reduta” wystawiała drużyny na wszystkich szczeblach rozgrywek drużynowych: w Lidze Warszawskiej, A – klasie, B – klasie, i C – klasie. Byliśmy od rywali lepiej zorganizowani, nigdy nie oddawaliśmy walkowerów. Na początku sezonu jesiennego 1971 mogliśmy się pochwalić zdobyciem pierwszej lokaty we wszystkich rozgrywkach! Jednak znalazło się takie miejsce, gdzie tych sukcesów nie zauważono – w Polskim Związku Szachowym... Gdy bowiem tworzono II Ligę Państwową, z Warszawy został wydelegowany na rozgrywki słabszy od nas „Hutnik” (Eberle, Marcinkowski). Odwołanie „Reduty” proponujące dodatkowy mecz, by wyjaśnić stosunek sił obu drużyn, pozostało jak dotąd bez odpowiedzi.
W następnym roku znowu zdobyliśmy mistrzostwo Ligi Warszawskiej i znaleźliśmy się w eliminacjach do II Ligi. W ostatniej chwili PZSzach zmienił podział drużyn na grupy, do naszej grupy przeniesiono „Łączność” Bydgoszcz, a zabrano jakichś słabeuszy. Bydgoszczanie wygrali grupę, a wkrótce potem awansowali do I Ligi. Zwolniwszy się z „Legionu”, do „Reduty” przeniósł się Władek Schinzel, wtedy student na Akademii Teologii Katolickiej, niechętnie widziany w klubie wojskowym, bo wojsko w państwie socjalistycznym musiało wyznawać “światopogląd naukowy”.
W maju 1970 roku koledzy klubowi powierzyli mi funkcję kierownika sekcji. Do Zarządu sekcji należeli jeszcze Janusz Cała, Karol Leonowicz, Janina Gańko, Edward Borkowski, Robert Bugajski i Henryk Drozd. W „Reducie” przez szereg lat budżet zaplanowany na cały następny rok wynosił zero złotych, ale czasem dyrektor DOKP pokrywał określone koszty. Wiedzieliśmy, że na dłuższą metę tak nie da się działać.

J. Lewi – R. Orłowski [A07]
Warszawa, 06.10.1968
A- klasa, mecz Maraton-Reduta
1.Sf3 Sf6 2.g3 d5 3.Gg2 e6 4.0–0 Ge7 5.d3 c5 6.e3 0–0 7.b3 b6 8.Gb2 Gb7 9.Se5 Sbd7 10.f4 Sxe5 11.fxe5 Sd7 12.Gh3 Gg5 (2...Hc7!)
13.He2 Ga6 14.Sd2 Hc7 15.Sf3 Gh6 16.c4 Wae8 17.Wf2 g6 18.Waf1 We7 19.Gg4 Gg7 20.cxd5 Sxe5 21.Sxe5 Gxe5 22.dxe6 f5 23.Gf3 Wd8 24.Wd1 Wxe6 25.g4 Gxb2 26.gxf5 Wxe3 27.Hxb2 Wexd3 (27...Gxd3!)
28.Wxd3 Wxd3 29.fxg6 Wd6 30.gxh7+ Hxh7 31.Wg2+ Kf8 32.h3 Hh6? (32...Wg6.)
33.He5! We6 34.Hb8+ We8

35.Wg8+? (35.Hg3+-.)
35...Kxg8 36.Hxe8+ Hf8 37.Gd5+ Kg7 38.Hd7+ Kh8 39.Gg2 Hg7 40.He8+ Kh7 41.Kh2 Hb2 42.Hh5+ Kg7 43.Hg4+ Kf6 44.Hf3+ Ke6 45.h4 He5+ 46.Kh3 Hf5+ 47.Hxf5+ Kxf5 48.Kg3 c4 49.Gh3+ Kg6 50.bxc4 Gxc4 51.a3 1/2 (zapis partii z archiwum Zb. Czajki).

W listopadzie 1969 roku Jan Piętal, późniejszy wieloletni sekretarz sekcji i gospodarz sali, zachęcił do wstąpienia do „Reduty” swoją koleżankę z pracy Natalię Kowalską. W ten sposób na krótki czas do szachów powróciła uczestniczka mistrzostw świata kobiet w Warszawie 1935 roku (na turnieju tym triumfowała niezwyciężona Vera Menchik, natomiast nasza Regina Gerlecka była druga).

Pani Natalia, której profesor Tadeusz Wolsza poświęcił krótki szkic w 3. tomiku „Słownika biograficznego szachistów polskich”, urodziła się w Swierdłowsku 10 stycznia 1916 roku. W okresie przedwojennym, jako uczennica gimnazjum (podająca zresztą 1918 jako rok urodzenia!) tylko przez dwa lata grała w turniejach, a następnie całkowicie przestała się udzielać jako szachistka. Jej come-back w „Reducie” był niezwykle udany, bowiem w 9 partiach zdobyła 7 punktów; po Marianie Ziembińskim, który miał wynik 8/9, był to najlepszy rezultat w drużynie grającej w Lidze Warszawskiej. Niestety po 2 latach Natalia Kowalska znów, tym razem na zawsze, zerwała z szachami. O jej dalszych losach nic nie wiemy.

N. Kowalska – Z. Filipkowska [A84]
Liga Warszawska (r. 6), 14.03.1970
1.d4 e6 2.c4 f5 3.Sf3 Sf6 4.e3 b6 5.Ge2 Ge7 6.Sbd2 Gb7 7.b3 0–0 8.Gb2 d5 9.0–0 Sbd7?? 10.Sg5! Hc8 11.Sxe6 We8 12.Sf4 g6 13.cxd5 Sxd5 14.Gc4 S7f6 15.We1 Gb4 16.Wf1 c6 17.Sf3 b5 18.Gxd5+ cxd5 19.Sd3 Gd6 20.Wc1 Hd7 21.Sc5 Gxc5 22.dxc5 Se4 23.Hd4 Kf8 24.Hh8+ Ke7 25.Hxh7+ Kd8 26.Hxd7+ Kxd7 27.Se5+ Wxe5 28.Gxe5 Ke6 29.Gd4 Gc6 30.f3 Sg5 31.b4 a5 32.a3 a4 33.h4 Sf7 34.g4 Wg8 35.Kh2 Se5 36.Gxe5 Kxe5 37.gxf5 gxf5 38.Wg1 Wh8 39.Kh3 Wh6 40.Wg5 d4 41.exd4+ Kxd4 42.Wxf5 Gd7 43.Wd1+ Kc4 44.Wxd7 Kb3 45.Wd3+ Kc4 46.Wfd5

i tu zrezygnowane czarne poddały się (1–0), zamiast sprawdzić, jak białe zamierzają uniknąć remisu po pojawieniu się „wściekłej wieży”: 46...Wxh4+ 47.Kg3 Wh3+ itd. (zapis z archiwum Zb. Czajki).

Mecz KKS „Reduta” – „Lech” Poznań na 12 szachownicach zakończył się zwycięstwem „Reduty” 7,5:4,5. Seniorzy Wł. Schinzel 0:1 I. Nowak, K. Mysłowski 0:1 M. Sobierajewicz, R. Orłowski 1/2:1/2 K. Przysiecki, R. Bugajski 1:0 T. Zieliński, Z. Czajka 1:0 T. Baranowski, E. Górny 1:0 L. Wydrowski, T. Wieśniak 1/2:1/2 B. Wierzejewski, Z. Stankiewicz 1/2:1/2 T. Szatkowska. Juniorzy: A. Kuligowski 1:0 I. Nowak, K. Rzeczycki 1:0 M. Bernat, M. Kośny 1:0 M. Przysiecki, A. Górna 0:1 K. Dembecka.
W rozegranym na zakończenie mecz-turnieju błyskawicznym na 6 szachownicach zwyciężyli szachiści „Reduty” 23:13. Dla „Reduty” najwięcej punktów zdobyli R. Orłowski 5,5, Z. Czajka 5. Dla „Lecha” T. Zieliński i M. Sobieraj po 3,5.

„Szachy” 1972, s. 14.

W zakończonych w ub. r. indywidualnych mistrzostwach Warszawy ex aequo zwyciężyli A. Adamski i K. Marcinkowski po 9p. (z 13), 3. J. Szpotański 8,5p., 4. M. Ziembiński 7,5p, 5-6. H. Petryk i R. Marszałek po 7p.
I mistrzostwa Warszawy juniorek do lat 18 dały następujące wyniki: 1. Hanna Bartczak (Legion) 7,5 p. (z 8), 2. Alicja Górna (Reduta) 7p. 3. Elżbieta Jakubiak 6,5p itd.
29 XII 1971 staraniem ogniska TKKF Rady Miejscowej ZZK przy MK i KKS Reduta przeprowadzono prelekcję z udziałem mistrzów St. Gawlikowskiego i Wł. Schinzla na temat rozegranych meczów kandydackich i przyszłego meczu Spasski - Fischer.
W meczu juniorów Warszawa - Łódź (7:1) grali m. in. Orłowski (1:0 z Rosiakiem) i Kuligowski (1:0 z Kiełbsińskim).

"Szachy" 1972, s. 54.

W finale KKS "Reduta" zwyciężył Zb. Czajka 11p. (z 14), J. Piętal 10,5p., 3. A. Kuligowski 8,5p, 4. R. Orłowski 8p., 5-6. R. Bugajski i St. Dąbrowski po 7,5p., 7. K. Rzeczycki 6,5p., 8. K. Mysłowski 6p., 9. I. Czajka 5,5p., 10-11. J. Cała i H. Boguradzki po 5p., 12. H. Drozd 4 p., 13. E. Górny 3,5p., 14. Cz. Płoski 2,5 p.
Zwycięzca turnieju otrzymał puchar; trzej pierwsi nagrody rzeczowe.

„Szachy” 1972, s. 136.

Zbigniew Czajka kontynuuje swoje wspomnienia:

Gdzieś w maju-czerwcu 1971 r. powiedziałem Stasiowi Gawlikowskiemu, że trzeba reaktywować szachy w „Polonii”. Delegacja z „Reduty” udała się do prezesa urzędującego klubu p. Porowskiego, który jednocześnie pełnił funkcję wicedyrektora na kolei (PKP była wtedy potężną instytucją, od której zależało działanie całej gospodarki, bo transport samochodowy był jeszcze słabo rozwinięty). Porowski zapytał: „Gdybyśmy was przyjęli, czego oczekujecie?” I dalej: „Proponuję odczekać, przyjdźcie pod koniec roku, wtedy będziemy rozmawiać o reaktywowaniu.”
Szachistą był wiceminister komunikacji Stanisław Mroczek
(który w wieku 85 lat grywał regularnie w turniejach rapid w Domu Kultury na Rakowcu i reprezentował siłę dobrej II kategorii – przyp. T. L.) W 1971 roku przyznał „Reducie” środki finansowe na działalność (biorąc je z wpływających kar za jazdę „na gapę”). Urzędował on w łączniku na I piętrze Ministerstwa Komunikacji przy u. Chałubińskiego, a prywatnie grywał w szachy ze skarbnikiem PZSzach. Nasza rozmowa telefoniczna na temat przyznania dotacji na szachy miała taki przebieg:
- No to ile potrzebujecie?
- 25 tysięcy.
- No to macie!
Preliminarz na 1972 roku sporządziliśmy na 50 tysięcy. Spotkanie z władzami „Polonii” odbyło się w grudniu 1971 roku i na nim zostały ustalone wszystkie szczegóły. Sekcja szachowa „Reduty” przeszła z całym – dość szczupłym - inwentarzem do „Polonii” i reaktywacja stała się faktem! Niebawem zdobyliśmy salę przy ul. Grójeckiej 17 róg Dalekiej, w stołówce PRK nr 7, gdzie działacz „Polonii” p. Jerzy Romanowski był Dyrektorem Naczelnym. Położona blisko centrum sala była czynna od poniedziałku do soboty od godziny 17 do 22, a podczas rozgrywek drużynowych – również w niedziele. Na niską frekwencję nigdy nie narzekaliśmy. Niebawem do „Polonii” powrócił Stanisław Gawlikowski.

(koniec części czwartej)

Część piąta | Część trzecia | Część druga | Część pierwsza

Vistula Chess Monthly

Logo Vistula