TOLA CZARODZIEJ

Dzisiejsza publiczność szachowa ma swoich idoli, których grę lubi obserwować. Warto czasem przypomnieć osiągnięcia tych wybitnych szachistów, którzy osiągnęli najwyższy poziom mistrzostwa bez wspomagania komputerowego, bez użycia programów analizujących z siłą Elo równą 3200 i bez bazy danych. O wielu rzeczach decydowała wtedy własna pamięć i umiejętność samodzielnego znajdowania najlepszego posunięcia.

Anatolij Karpow był produktem „radzieckiej szkoły szachowej”, w której obowiązywało założenie, iż do osiągania wybitnych wyników sportowych niezbędne jest zapoznanie się z dorobkiem poprzednich pokoleń szachistów, opanowanie kanonu wiedzy teoretycznej na bazie najlepszych pozycji z literatury szachowej. Anatolij wchłaniał przekazywaną mu przez trenerów (opłaconych przez państwo) jak gąbka i już jako dwudziestolatek grał z czołowymi arcymistrzami świata jak równy z równymi.

Gwiazda szachów jugosłowiańskich Lubomir Ljubojevic był znakomitym praktykiem, utalentowanym graczem stylu atakującego, laureatem wielu turniejów międzynarodowych, ale nie mającym serca do żmudnego treningu odnośnie wszystkich faz gry. Ljubojević nie był graczem kompletnym, niektórych faz wyszkolenia nigdy nie przeszedł i dlatego w walce o najwyższe miejsca w czołówce światowej nie miał szans. Nie był traktowany przez swoich rywali jako poważny arcymistrz.

Końcówka, która przydarzyła się w partii superturnieju w Mediolanie, pokazuje dystans oddzielający mistrza świata Karpowa od 5-6 zawodnika ówczesnej listy Elo. Po słabo rozegranym przez Ljubojevica debiucie Karpow ma piona więcej, ale obecność na szachownicy różnobarwnych gońców przy zbalansowanej konstelacji pionów wróży nieuchronny remis. Karpow nigdzie się nie spieszy, powoli wzmacnia pozycję króla, Ljubojević popełnia kilka niedokładności i zamiast „bitego remisu” czarne bez widocznego wysiłku oraz olśniewających posunięć łatwo wygrywają. Dopiero w analizie domowej arcymistrz Matanovic pokazuje swojemu młodszemu koledze z jugosłowiańskiej reprezentacji, gdzie ten mógł zagrać lepiej.

L. Ljubojevic – A. Karpow [C84]
Mediolan 1975
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.0–0 Ge7 6.d4 exd4 7.e5 Se4 8.Sxd4 0–0 9.Sf5 d5 10.exd6 Gxf5 11.dxe7 Sxe7 12.Gb3 Hxd1 13.Wxd1 Wad8 14.We1 Sc5 15.Sc3 Wd7 16.Ge3 Sxb3 17.cxb3 Wfd8 18.Wad1 f6 19.Wxd7 Wxd7 20.Wd1 Wxd1+ 21.Sxd1 Sd5 22.Gd2 Gb1 23.a3 Gc2 24.Se3 Sxe3 25.Gxe3 Gxb3

Przy braku wolnych czarnych pionów białe z pozoru nie powinny mieć kłopotu z utrzymaniem pozycji.
26.f3 Kf7 27.Gf4 c6 28.Gd6 [Do równej gry prowadzi 28.Kf2 c5 29.Gd6 b6 30.Gc7 b5 31.Gd6 c4 32.Ke3 g5 33.Kd4 Gd1 34.Kc5 Ge2 35.Kb6 Gf1 36.g3 Ge2 37.f4 Ke6 38.Gb4 gxf4 39.gxf4 Kf5 40.Gc3.]
28...Ke6 29.Gf8 g6 30.Kf2 a5 31.Ke3 b6 32.h4 c5 33.g4 [Do jasnego remisu prowadziło 33.Gh6! Gd5 34.Gf4 a4 35.Gc7 b5 36.Gb6 Kd6 37.Gd8 f5 38.g4.]
33...Gd1!

34.Ke4 [Właściwe jest 34.h5 gxh5 35.gxh5 Kd5 36.Gg7 f5 37.h6 Kc4 38.f4 Kb3 39.Kd2 Gc2 40.Kc1 z remisem. Ale wcale nie jest to ostatni błąd Jugosłowianina.]
34...a4 35.h5 gxh5 36.gxh5 f5+ 37.Ke3 Kd5 38.h6 Kc4 39.f4 Kb3

40.Gg7? [Krytyczny moment partii. Konieczne było 40.Kd2! Kxb2 (po odejściu gońca białe grają Kd2-c1 z remisem) 41.Kxd1 Kxa3–+ 42.Kc2! Kb4 43.Kb2 Kc4 44.Ka3 b5 45.Ge7 i czarne nie mogą wzmocnić pozycji.]
40...Kc2 41.Ge5 Gh5 42.Gf6 Gf7 43.Ge5 Gb3 44.Gg7 b5 45.Gf8 c4 46.Gg7

46...b4 47.Kd4 [Jeśli 47.axb4, to 47... c3 i dalej A) 48.bxc3 Gc4 A1) 49.b5 a3 50.b6 a2 51.b7 a1H 52.b8H Hg1+ 53.Kf3 Gd5+ 54.Ke2 Hg2+ 55.Ke1 (55.Ke3 Hd2#) 55...Hg3+ 56.Ke2 Gc4#; A2) 49.Kd4 49...Kb3; B) 48.Gxc3 48...a3]
47...c3 48.bxc3 bxa3 49.c4 a2 50.Kc5 Kb1 51.Kb4 a1H 52.Gxa1 Kxa1 53.c5 Kb2 54.c6 a3 55.c7 Ge6 56.Kc5 a2 57.Kd6 Gc8 0–1

Według Karpowa partia ta nie była jego wielkim osiągnięciem, bo nie włączył jej do swojej ksiązki z najlepszymi partiami. Z racji walorów szkoleniowych warto o niej nie zapominać.

Tomasz Lissowski, Adam Umiastowski

Vistula Chess Monthly

Logo Vistula