Felietony
OŁOWIANA ZASŁONA SMUTKU

Napisał: Harald Ballo (Offenbach, Niemcy)
     Informacje o życiu łódzkiego szachisty Hersza Rotlewiego (1889 - 1920) są bardzo skąpe; jego nazwisko jest przemilczane przez większość leksykonów. Hooper i Whyld (The Oxford Companion to Chess), Golombek (Penguin Encyclopedia of Chess) oraz Litmanowicz i Giżycki (Szachy od A do Z) wskazują na krótki, trwający od 1909 do 1911 okres, w którym Rotlewi fascynował swą silną grą w europejskich turniejach, kiedy to wydawało się, że jest predestynowany do osiągnięcia szczytowych pozycji w szachach. Szwed Calle Erlandsson (cytowany przez Edwarda Wintera w "Chess Note" 1392, vol. 6/1987) utrzymuje, że Rotlewi miał imię Gedali Abram, a nie, jak podają powyższe leksykony, Hersz (Gersz) czy też Georg. Erlandsson odnotowuje, że w polskim alfabecie brakuje litery "v". Tymczasem historyk szachów Ludwig Bachmann w swych rocznikach (Schachjahrbuch) używał najpierw pisowni "Rothlewy", a następnie "Rotlevi".
     Podczas I wojny światowej w prasie niemieckiej nie ukazywały się żadne wzmianki o Rotlewim. Nie bardzo wiadomo, skąd pochodzi informacja o jego śmierci w 1920 roku. Słynna jest pewna przegrana partia Rotlewiego:
Rotlewi - Rubinstein
Łódź 1907
1. d4 d5 2. Sf3 e6 3. e3 c5 4. c4 Sc6 5. Sc3 Sf6 6. d:c5 G:c5 7. a3 a6 8. b4 Gd6 9. Gb2 O-O 10. Hd2? (10.c:d5 e:d5 11.Ge2; 10.Gd3) 10...He7! 11. Gd3 (11.c:d5!?) 11...d:c4 12. G:c4 b5 13. Gd3 Wd8 14. He2 Gb7 15. O-O Se5 16. S:e5 G:e5 17. f4 Gc7 18. e4 Wac8 19. e5 Gb6+ 20. Kh1 Sg4! 21. Ge4 (21.H:g4 W:d3; 21.Se4 W:d3! 22.H:d3 G:e4 23.H:e4 Hh4 24.h3 Hg3 25.h:g4 Hh4#; 21.G:h7+ K:h7 22.H:g4 Wd2 -+) 21...Hh4 22. g3

Rotlewi-Rubinstein

22...W:c3 23. g:h4 (23.G:c3 G:e4+ 24.H:e4 H:h2#; 23.G:b7 W:g3 24.Wf3 (24.Gf3 S:h2!) 24...W:f3 25.G:f3 Sf2+ 26.Kg1 (26.Kg2 Hh3+ 27.Kg1 Se4+ 28.Kh1 Sg3#) 26...Se4+ 27.Kf1 Sd2+ 28.Kg2 S:f3 29.H:f3 (29.K:f3 Hh5+) 29...Wd2+!) 23...Wd2 24. H:d2 (24.H:g4 G:e4+ 25.Wf3 W:f3!; 24.G:c3 W:e2 25.Wf2 G:e4+ 26.Kg1 G:f2+ 27.Kf1 Gf3 28.Wd1 S:h2#; 24.G:b7 W:e2 25.Gg2 Wh3) 24...G:e4+ 25. Hg2 Wh3!

Rotlewi-Rubinstein

     Mat jest nieunikniony, białe poddały się. Nieśmiertelna partia Rubinsteina.

Pisarz Ernst Jűnger (1895 - 1998) miał opinię twórcy kontrowersyjnego z powodu tendencji do gloryfikowania w swych wczesnych utworach ducha żołnierskiego i wojny. Uchodził on jednak za wrażliwego obserwatora, wiernie opisującego otaczający go świat oraz jego wewnętrzne pragnienia. Z okazji setnych urodzin solenizantowi złożyli życzenia i odwiedzili go w jego domu w południowych Niemczech eksprezydent Francji Mitterand oraz kanclerz Niemiec Kohl.
     W młodości Jűnger - o czym mało kto wie - nawiązał przyjacielskie stosunki ze starszym od niego o 6 lat Rotlewim. Przytoczone poniżej fragmenty pochodzą z książki "Reminiscencje Rehburgowskie z subtelnych łowów" (wydawnictwo Ernst Klett, Stuttgart 1967) i zawierają szereg obserwacji o Rotlewim - człowieku i szachiście. Manfredowi Mittelbachowi z Hamburga zawdzięczamy informację, że wydawnictwo Klett - Cotta w Stuttgarcie z okazji stulecia urodzin Ernsta Jűngera wydało książkę "Subtelne łowy" w bibliofilskim nakładzie 1000 egzemplarzy, z kolorowymi rysunkami Waltera Linsenmaiera, w dużym formacie folio.
     Akcja opowiadania toczy się około roku 1908 w miejscowości Bad Rehrburg koło Hanoweru, gdzie ojciec pisarza miał dom.

     Wówczas w naszym domu nastała dominacja szachów. Zaczynało się to po śniadaniu i dopiero podanie obiadu przerywało partię. Po kolacji grano nierzadko aż do północy. Zabronione było odkurzanie dużych szachownic z figurami stauntonowskimi, gdyż były na nich zamrożone przerwane partie lub zakonserwowany jakiś problem. Prócz tego ojciec nosił przy sobie dniem i nocą szachy podróżne, aby nawet leżąc w łóżku lub odbywając podróż nie pozbawiać się przyjemności, jaką daje ta szlachetna gra. Pierwszymi zwiastunami nowej manii były nadsyłane pocztą paczki z książkami. Tak więc najpierw przyszedł "Mały Dufresne", potem "Duży Bilguer", następnie po kolei stare dzieła aż do czasów Philidora, wreszcie biografie sławnych szachistów oraz rzędy roczników pism szachowych. Wtedy po raz pierwszy dowiedziałem się, że nawet na tak ograniczonym polu trzeba zrezygnować z nadziei, że wie się wszystko. Jednakże udało się zgromadzić pewien podstawowy komplet, który można było prezentować nawet znawcom.
     Matka, która uważała inne sprawunki za ważniejsze, kręciła tylko głową, gdy pojawiał się listonosz. Lecz w takich sprawach pani domu nie może wiele zdziałać, bowiem mężczyzna nie lubi, by ograniczano mu jego bojowy rynsztunek.
     Ojciec zapraszał również gości, którzy przebywali w naszym domu przez całe tygodnie lub miesiące - takich zapaleńców jak on sam, na przykład Leonharda, przewodniczącego lipskiego klubu szachowego "Augustea", lub bratanka mistrza świata, młodego Laskera, który już zabłysnął na kilku turniejach. Matka była mało zbudowana obecnością zawodowych graczy, jak pan von Wurtensleben, który w młodym wieku był uważany za kandydata na mistrza świata, stał się jednak inwalidą. Przy stole trzeba mu było kroić mięso na drobne kawałki i tylko przy szachownicy budził się w nim stary lew. Ojciec grał z nim systemem turniejowym: na stole pomiędzy nimi stał podwójny zegar szachowy.
     Rotlewi przybył z Łodzi. (...) Ojciec poznał go w kawiarni Romańskiej, gdzie Rotlewi grał z amatorami, partia po 50 fenigów, lub - gdy stawka była wysoka - po jednej marce. Rotlewi był długi, chudy, chorowity; jego nos sterczał z oliwkowo zielonej twarzy jak dziób papugi. U nas po raz pierwszy w życiu zetknął się z wsią; ogród, pola, łąki - był to dla niego nowy, nieznany świat. Lasu unikał, gdyż wydawał mu się niesamowity. Wkrótce zauważył, że spacery służą mu, ożywiając w sposób, jakiego przedtem nie znał. Wolał w towarzystwie nas, dzieci, wędrować po całej okolicy, niż grać z ojcem. Stał się niestrudzonym piechurem, ale niechętnie spacerował samotnie. Niekiedy późnym wieczorem przychodził i zachęcał mnie do wędrówki po wrzosowiskach, skąd wracaliśmy dopiero około północy.
     Towarzyszyłem mu z ochotą. Jego pobyt przypadł na okres mojego życia, w którym towarzystwo osoby dorosłej, wcześniej niepożądane, stało się pewnym przeżyciem a nawet przygodą. Nowy świat nie był jeszcze dostrzegany, a tym bardziej zrozumiany, chociaż jego zarysy można było przeczuć, jak przy końcu morskiej podróży. Nie wiemy, czy to obłoki, czy góry...
     Widocznie potrzebował kogoś, komu mógłby zaufać i najchętniej zabierał mnie. Na pewno mógłby sobie znależć słuchacza bardziej kompetentnego, lecz ja byłem zawsze chętnym towarzyszem. Tak działa na nas zwykle pierwsza powieść, nie tyle przez swą treść, co przez otwarcie okna na nowy świat. Jedno nie było dla mnie tajemnicą: głęboka melancholia, która zadręczała tego dorosłego, w istocie niewiele starszego ode mnie. Jednak w tym wieku lata ważą najwięcej.
     Po raz pierwszy w życiu spotkałem się z typem człowieka, który występuje coraz częściej w społeczeństwie o rosnącym zróżnicowaniu: wcześnie dojrzałe uzdolnienie na wybranym polu sztuk pięknych, zaskakujące i wprawiające w podziw znawców. Jeśli jednak na tym zostanie oparta egzystencja, wówczas pojawiają się problemy szczególnego rodzaju: gra sama w sobie jest jak owoc wolnych godzin, kiedy natomiast staje się źródłem utrzymania, to nie zabraknie złych doświadczeń.
     (...) Rotlewi chodził szybkim krokiem, jakby uważał to za swój obowiązek albo uzdrawiające ćwiczenie. Widzieliśmy go później, jak stał przed drzwiami domu. Cierpiał na duszności, co w parne noce zmuszało go do wychodzenia na zewnątrz. (...) Szachista kroczył jeszcze szybciej, chciał się zmęczyć; odkrył, że utrudzenie wysiłkiem fizycznym stanowi dla niego nieznane dotychczas dobrodziejstwo. Łatwo mogłem mu dotrzymać kroku, gdyż przemierzaliśmy często długie trasy pewnego rodzaju "psim kłusem", jak to czytaliśmy w "Skórzanej pończosze". Mówiliśmy przy tym na różne tematy, lecz zawsze na rozmowie ciążyła ołowiana zasłona depresji.
     Gdy przeszliśmy ponownie przez cmentarze, zatrzymaliśmy się na krótko przy stodołach. W świetle księżyca widziałem jego bladą twarz. (...) Ze zdumieniem usłyszałem, że sam mówię i przeraziłem się, gdy to wypowiedziałem: "Panie Rotlewi, dłużej tego nie wytrzymam. Nie mogę pojąć, dlaczego jest pan taki smutny?"
     Czy było to pytanie, skarga czy oskarżenie? Z pewnością jednak - przejaw odwagi. Jeszcze bardziej zdumiało mnie to, że otrzymałem odpowiedź - jeden z Wielkich powierzył mi swoją tajemnicę. Widziałem go w cieniu słomianego dachu, jak wzniósł obie ręce, niczym biblijny prorok błagający o deszcz podczas długiej suszy: "Czym jest życie bez blasku miłości?"
     Czy to było wezwanie, czy też odpowiedź pytaniem? Tego nie wiedziałem; z pewnością była to skarga. Nie znałem również poety, który został zacytowany. Czułem jednak, że niczego więcej nie można tu było dodać. Milcząc wróciliśmy do domu drogą przez wieś.

Tłumaczenie: Jan Lissowski

Wybór partii Hersza Rotlewiego

Helbach - Rotlewi
Petersburg 1909, Turniej Wszechrosyjski
1. e4 d5 2. e:d5 H:d5 3. Sc3 Ha5 4. d4 Sf6 5. Gd2 Sc6 6. Sf3 Gg4 7. Gc4 Hh5 8. Ge2 O-O-O 9. Ge3 e5 10. d5 Gb4 11. O-O G:c3 12. b:c3 W:d5 13. He1 e4 14. Gc4 G:f3 15. G:d5 Hg4 0-1.
Rotlewi - Gregory
Petersburg 1909, Turniej Wszechrosyjski
1. d4 d5 2. c4 e6 3. Sc3 c5 4. c:d5 e:d5 5. Sf3 Sc6 6. g3 c:d4 7. S:d4 Hb6 8. Sdb5 Gb4 9. H:d5 Sf6 10. Sd6+ Ke7 11. H:f7+ K:d6 12. Gf4+ Kc5 13. Ge3+ Sd4 14. O-O-O Wd8 15. Sa4+ Kb5 16. S:b6 Ge6 17. S:a8 G:f7 18. Sc7+ Ka5 19. G:d4 Wc8 20. Ge5 Se4 21. Gh3 Wf8 22. Wd4 S:f2 23. W:b4 S:h1 24. Wb5+ 1-0
Rotlewi - Marshall
Karlsbad 1911
1. d4 d5 2. Sf3 Sf6 3. c4 e6 4. Sc3 Sbd7 5. Gg5 c6 6. e3 Ha5 7. Sd2 Gb4 8. Hc2 O-O 9. G:f6 S:f6 10. Gd3 We8 11. O-O e5 12. c:d5 c:d5 13. Sb3 Hd8 14. d:e5 W:e5 15. Wad1 Gg4 16. Ge2 Hc7? (16...Wc8!; Gruenfeld - Becker, Wiedeń 1923) 17. Wd4 G:e2 18. H:e2 G:c3 19. Wc1 Se4 20. b:c3 Wae8 21. c4 d:c4 22. Wd:c4 Hb6 23. Hd3 h6 24. Hd4 Hf6 25. W1c2 Sd6 26. Wc5 Sf5 27. W:e5 W:e5 28. H:a7 Wd5 29. Wc1 Sh4 30. H:b7 Wg5 31. Wc8+ Kh7 32. g3 Sf3+ 33. Kg2 Wf5 34. He4 g6 35. He8 Se1+ 36. Kf1 W:f2+ 37. K:e1 Wf1+ 38. Kd2 Wf2+ 39. Kd3 Hf5+ 40. Kd4 Hf6+ 41. Kd5 Hf5+ 42. Kd6 Hf6+ 43. Kc7 Hc3+ 44. Kd7 Wd2+ 45. S:d2 H:d2+ 46. Ke7 H:e3+ 47. Kf8 1-0.
Lewenfisz - Rotlewi
Karlsbad 1911
1. d4 d5 2. c4 e6 3. Sc3 c5 4. e3 Sf6 5. Sf3 Sc6 6. a3 Gd6 7. d:c5 G:c5 8. b4 Gd6 9. Gb2 O-O 10. c:d5 e:d5 11. Sb5 Ge7 12. Sbd4 Se4 13. Ge2 a5 14. b5 S:d4 15. S:d4 Gf6 16. O-O Gd7 17. Wc1 a4 18. Hd3 Hb6 19. Wc2 Sd6 20. Wfc1 Sc4 21. Gf3 Wac8 22. Ga1 Hd6 23. Wd1 Se5 24. He2 S:f3+ 25. H:f3 W:c2 26. S:c2 G:a1 27. S:a1 Wc8 28. h3 G:b5 29. Hf5 He6 30. Hb1 Hc6 31. Kh2 g6 32. Hb2 Ga6 33. Hd4 Hd6+ 34. g3 H:a3 35. h4 Ge2 36. Wb1 Gf3 37. Hf4 Ha2 38. Wf1 He2 0-1.
Rotlewi - Spielmann
Karlsbad 1911
1. d4 d5 2. Sf3 c5 3. c4 e6 4. Sc3 c:d4 5. S:d4 e5 6. Sdb5 d4 7. Sd5 Sa6 8. Ha4 Gd7 9. g3 Gc6 10. Gg2 Se7 11. O-O Hd7 12. e4 S:d5 13. e:d5 G:b5 14. H:b5 H:b5 15. c:b5 Sc5 16. f4 f6 17. b4 Sd3 18. Gd2 Gd6 19. Wab1 a5 20. b:a6 W:a6 21. Wb3 S:f4 22. g:f4 W:a2 23. f:e5 f:e5 24. Ge1 Wf8 25. Gg3 W:f1+ 26. G:f1 g5 27. Wb1 Ke7 28. We1 Kf6 29. Gd3 h5 30. Wf1+ Ke7 31. Wf5 Wa3 32. Ge2 Wa1+ 33. Kf2 Wa2 34. Ke1 Wa1+ 35. Kd2 Wa2+ 36. Kd3 e4+ 37. K:d4 W:e2 38. W:g5 Wb2 39. Wg7+ Kf6 40. W:b7 W:b4+ 41. W:b4 G:b4 42. K:e4 Gc5 43. Gh4+ Kf7 44. Ke5 Gg1 45. h3 Gh2+ 46. Kf5 Gd6 47. Kg5 Ke7 48. K:h5+ Kd7 49. Kg6 Ga3 50. Gf6 Kd6 51. h4 K:d5 52. h5 Gc1 53. Gg5 Gb2 54. h6 Gh8 55. h7 Ke6 56. Gh6 1-0.
Schlechter - Rotlewi
Karlsbad 1911
1. d4 d5 2. Sf3 c5 3. Gf4 Sc6 4. e3 Sf6 5. c3 e6 6. Sbd2 Gd6 7. Gg3 O-O 8. Gd3 He7 9. Se5 G:e5 10. d:e5 Sd7 11. f4 f6 12. Sf3 f:e5 13. f:e5 g6 14. h4 Hg7 15. h5 g:h5 16. Gf4 Sd:e5 17. S:e5 S:e5

Schlechter-Rotlewi

18. G:h7+ H:h7 (18...K:h7? 19.H:h5+ i 20.G:e5.) 19. G:e5 (19.W:h5? Sd3+!) 19...Wf5 20. Gf4 Gd7 21. Hf3 Hg6 22. Wh3 Kf7 23. O-O-O Gc6 24. e4 d:e4 25. He3 e5 26. Gh2 Hg5 27. H:g5 W:g5 28. Wf1+ Ke6 29. g4 Wh8 30. g:h5 Wg:h5 31. W:h5 W:h5 32. Gg1 Gb5 33. We1 Gd3! 34. G:c5 Wh2 35. G:a7 Wc2+ 36. Kd1 W:b2 37. Ge3 Kd5 38. Wg1 Kc4 39. Wg5 K:c3 40. W:e5 Wb1+ 0-1. Najcenniejszy sukces w krótkiej karierze Rotlewiego.

http://szachowavistula.pl/vistula/

e-mail

Valid XHTML 1.0 Transitional