Felietony
PIONKI DAWIDA BRONSTEINA

     17 grudnia 2006 roku w Mińsku Białoruskim zmarł Dawid Jonowicz Bronstein, wicemistrz świata z roku 1950 (po remisowym meczu z Botwinnikiem), w następnych dwóch cyklach rozgrywek o mistrzostwo świata - uczestnik turnieju pretendentów. Uczestnik czterech olimpiad szachowych w latach 1952 - 1958; na olimpiadzie w Moskwie w 1956 r. uzyskał najlepszy wynik (11p. z 13). Wielokrotny uczestników turniejów finałowych o Mistrzostwo ZSRR; w latach 1948 i 1949 dzielił miejsca 1-2.
     "Bronstein znany jest przede wszystkim jako mistrz ataku. Dysponuje wyjątkową szachową fantazją, co w połączeniu z głębokim opanowaniem strategii oraz dokładnością obliczeń czyniło z niego gracza wyjątkowo groźnego w pozycjach dynamicznych. Dla Bronsteina charakterystyczne jest odnoszenie się do szachów jak do dziedziny sztuki, dar psychologicznego przeniknięcia zamiarów przeciwnika, wirtuozeria przy koordynacji działających figur, podejmowanie intuicyjnych decyzji w momentach typowego dla niego niedoczasu. Bronstein wzbogacił teorię swymi analizami w dziedzinie gambitu królewskiego, obrony francuskiej, obrony sycylijskiej i obrony holenderskiej. Wiele cennych zwycięstw przyniósł mu oryginalny sposób rozgrywania obrony królewsko-indyjskiej."

    "Szachmaty. Enciklopediczeskij słowar" (Moskwa 1990), str. 123.

     Dawid Bronstein jest autorem lub współautorem kilku książek, wśród których najbardziej znane to "Turniej szachowy arcymistrzów" (o turnieju pretendentów Zurich 1953), "200 otwartych partii" oraz "Uczeń czarnoksiężnika".
     Dawid Bronstein urodził się 19 stycznia 1924 r. w Białej Cerkwi (wtedy - Ukraińska SSR) rodzinie żydowskich inteligentów. Jeszcze przed II wojną światowa wyróżnił się w turniejach republikańskich. Wojnę spędził na tyłach, gdyż jako krótkowidz nie został zakwalifikowany do armii. Pracował jako prosty robotnik - metalowiec, a po godzinach pracy z fanatycznym zapałem studiował podręczniki debiutowe i analizował partie wielkich mistrzów, do grona których sam dołączył w niedługim czasie. W 1944 r. debiutował w Mistrzostwach ZSRR, gdzie odznaczył się pokonaniem Michaiła Botwinnika. W 1950 r. podzielił 1-2 miejsce w turnieju pretendentów w Budapeszcie a następnie po dramatycznym meczu wygrał 7,5 : 6,5 dogrywkę ze swym serdecznym przyjacielem Izaakiem Bolesławskim.
     Wiele napisano o remisowym meczu z Botwinnikiem, który stanowił kulminację szachowych osiągnięć Bronsteina. Siły, zwłaszcza te działające poza szachowym stolikiem, były nierówne. Botwinnik cieszył się większym zaufaniem sowieckich władz sportowych, które były zdolne uczynić wszystko, by zminimalizować ryzyko utraty tytułu mistrza świata na rzecz przedstawicieli Zachodu, a więc Reshevsky'ego i Najdorfa (zauważmy, że już wtedy największe ryzyko zagrażało Krajowi Rad ze strony osób urodzonych na porośniętych płaczącymi wierzbami mazowieckich równinach...). Ojciec Bronsteina był ciężko podpadnięty politycznie i tylko łut szczęścia sprawił, że ominęły go stalinowskie czystki lat trzydziestych. Nie jest absurdalnym przypuszczenie, że samo nazwisko Bronstein (Bronsztejn, Bronsztajn) stanowiło w warunkach tamtych lat swoisty argument obciążający, bowiem towarzysz Lew Trocki, serdeczny przyjaciel Lenina i śmiertelny wróg Stalina (oraz całej Rosji Sowieckiej do roku 1956) też urodził się jako Bronstein (dodajmy, że przez pewien czas używał pseudonimu "Janowski" i że potrafił nieźle grać w szachy).
     Ponieważ ustrój sowiecki nie produkował dokumentów poświadczających własną podłość, więc dziś trudno za pomocą dokumentów wykazać, czy Bronsteinowi literalnie zabroniono wygrać mecz z Botwinnikiem, czy użyto w stosunku do niego gróźb i szantażu, czy też sama sytuacja podziałała stresująco na młodego pretendenta i w krytycznych momentach nie wykorzystał on wszystkich szans na końcowe zwycięstwo. Sam Bronstein przez długi czas milczał na ten temat (co zrozumiałe, bo za mniejsze przewinienie mógłby zostać odpowiednio ukarany), bądź - w późniejszym okresie - wygłaszał opinie tyleż niejasne, co niekiedy ze sobą sprzeczne.
     Z ostrożnością natomiast należy traktować opinie tych autorów twierdzących, iż Bronstein był "w oczywisty sposób szykanowany przez władze sowieckie, które miały wyraźnie antysemickie nastawienie" - w końcu Botwinnik i Bolesławski też nie należeli do etnicznych Rosjan z dziada - pradziada. Bardziej prawdopodobna jest hipoteza, że rozmaite grupy rywalizujące ze sobą wewnątrz sowieckiego establishmentu obstawiały rozmaite gwiazdy sowieckiego sportu, wspomagając je z jednej strony, a uprzykrzając życie pupilom swych rywali - z drugiej.
     Po drugie - fakt, że Bronstein miał przewagę jednego punktu na dwie partie przed końcem meczu i jednak nie zdołał utrzymać przewagi, też nie może oznaczać, że feralną 23. partię meczu przegrał celowo bądź pod przymusem. Przecież po 20. partii to obrońca tytułu Botwinnik wygrywał 10,5 : 9,5 i to jego dwie porażki pod rząd (czyżby też ktoś mu kazał?!) stworzyły niezwykle napiętą pod względem sportowym sytuację na zakończenie tego szachowego spektaklu w 24 odsłonach, wśród których nie brakowało ani arcydzieł strategii ani grubych błędów.
     Jest pewne, że powyższa argumentacja nie przekona wielu osób, zwłaszcza tych, którzy lubią stawiać pytania z rodzaju "a jak wytłumaczyć fakt, że..." i którym miła jest spiskowa teoria dziejów. Dlatego temat meczu Botwinnik - Bronstein jeszcze nie raz zagości na łamach gazet i magazynów szachowych. I bardzo dobrze.
     Twórczość zmarłego arcymistrza jest tak obszerna i różnorodna, że wystarczyłaby do zapełnienia wielu książek. Z tego bogactwa wybieramy kilka zaledwie przykładów, w których Bronstein - wytrawny strateg poświęca materiał dla uzyskania mobilnej falangi pionków, która następnie dominuje nad liczniejszą armią nieprzyjaciela.
D. Bronstein - L. Evans [C78]
Moskwa 1955
Mecz ZSRR - USA (r. 2)
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.0-0 b5 6.Gb3 d6 7.c3 Sa5 8.Gc2 c5 9.d4 Hc7 10.Sbd2 g6 11.b4 cxb4 12.cxb4 Sc6 13.Gb2 Gg7 14.Wc1 Gb7 15.Gb3 He7

Bronstein-Evans

16.Wxc6! (Możliwe dzięki słabemu rozwojowi czarnych; plan 10...g6 nie jest najszczęśliwszy.) 16...Gxc6 17.dxe5 Sh5 18.g4 Sf4 19.exd6 Hd7 20.Se5 Sh3+ 21.Kh1 Gxe5 22.Gxe5 f6 23.Gg3 Kf8 24.Kg2 Sg5 25.h4 Sf7 26.Ha1 Se5 27.g5 We8 28.Hd4 Hg4 29.f3 Hd7 30.gxf6 Sf7 31.e5 g5 32.We1 gxh4 33.e6 Hc8 34.Hxh4

Bronstein-Evans

(Apoteoza gry białych. Kiedyś Rubinstein twierdził, że dwa związane i wolne pionki na szóstej linii warte są wieży, ale tutaj Bronstein ma tych pionków aż trzy! Unikalna partia.)
34...Wxe6 35.Wxe6 Ge8 36.We7 Hc1 37.Wxe8+ Kxe8 38.He4+ Kd8 39.He7+ Kc8 40.Ge6+ Kb8 41.Hc7+ Hxc7 42.dxc7+ Kb7 43.Gxf7 Wf8 44.Gd5+ 1-0

     Podczas olimpiady moskiewskiej sensację wywołała partia Bronsteina z zawodnikiem norweskim, który po kilku ruchach miał figurę przewagi za "zaledwie" dwa pionki. Obaj gracze byli w tym momencie bardzo zadowoleni ze swojej pozycji.
D. Bronstein - A. Rojahn [C58]
Moskwa 1956 (Olimpiada)
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Sf6 4.Sg5 d5 5.exd5 Sa5 6.d3 (Ruch Paula Morphy'ego.) 6...h6 7.Sf3 e4

Bronstein-Rojahn

8.dxe4!? (Obiektywnie rzecz oceniając, ta ofiara nie jest stuprocentowo poprawna, co wyjawiły analizy tej partii. Białe mogą tu grać 8.He2.) 8...Sxc4 9.Hd4 Sb6 10.c4 c5? 11.Hd3 Gg4 12.Sbd2 Ge7 13.0-0 0-0 14.Se5 Gh5 15.b3 Sfd7 16.Gb2 Sxe5 17.Gxe5 Sd7 18.Gc3 Gf6 19.Wae1 Gxc3 20.Hxc3 Hf6 21.e5 Hf5 22.f4 Gg6 23.Se4 Wab8 24.Hf3 Gh7 25.g4 Hg6 26.f5 Hb6 27.Hg3

Bronstein-Rojahn

27...f6 28.e6 Se5 29.h4 Kh8 30.g5 Wbe8 31.Kh1 Hd8 32.g6 Gxg6 33.fxg6 b5 34.d6 Hb6 35.d7 Sxd7 36.exd7 Wd8 37.Sxf6 Hc6+ 38.Hg2 Hxg2+ 39.Kxg2 1-0.
S. Brzózka - D. Bronstein [A88]
Miskolc 1963
1.c4 f5 2.Sf3 Sf6 3.g3 g6 4.Gg2 Gg7 5.0-0 0-0 6.d4 d6 7.Sc3 c6 8.Hc2 Kh8 9.b3 Sa6 10.Gb2 Sc7 11.Wad1 Gd7 12.e3 He8 13.Wfe1 Wd8 14.Wd2 Sh5 15.d5 Hf7 16.dxc6 bxc6 17.Se2 c5 18.Sf4 Sf6 19.Sg5 Hg8 20.Gc3 Wde8 21.Ga5 Se6 22.Sgxe6 Gxe6 23.Sxe6 Hxe6 24.Hd3 Se4 25.Hd5 Hxd5 26.Wxd5 Gc3 27.Gxc3+ Sxc3 28.Wd2 Se4 29.Wb2 a5 30.f3 Sf6 31.Kf2 Wb8 32.Ke2 Wb6 33.Kd3 e5 34.f4 e4+ 35.Kc3 Kg7 36.Gf1 h5 37.h4 Wfb8 38.Ge2 a4 39.Web1 a3 40.Wd2 Kf7 41.Wbd1 Ke7

Brzozka-Bronstein

42.Wd5 (Białe zamierzają zbudować twierdzę i w tym celu oddają wieżę za potencjalnie groźnego skoczka. Ciekawy plan, jednakże zawodnik polski nie przewidział wszystkiego.) 42...Se8 43.W1d2 Sc7 44.Gd1 Sa6 45.Gc2 Sb4 46.Gb1 Wa6 47.Wd1 Sxd5+ 48.Wxd5

Brzozka-Bronstein

48...Wxb3+ (Kontr-ofiara, po której czarna wieża wdziera się do nieprzyjacielskiego obozu i niszczy pionki.) 49.Kxb3 Wb6+ 50.Kc2 Wb2+ 51.Kc1 We2 52.Wd1 Wxe3 53.Wg1 Wc3+ 54.Kd2 Wxc4 55.Gc2 d5 56.Wb1 d4

Brzozka-Bronstein

Rekompensata za figurę jest nader wystarczająca.
57.Gd1 Wc3 58.Wb3 e3+ 59.Ke2 Wc1 60.Wxa3 c4 61.Wa7+ Kd6 62.Ga4 Wh1 63.Wd7+ Kc5 64.Wc7+ Kb4 65.a3+ Kc3 66.Gb5 Wh2+ 67.Kf1 d3 68.Wxc4+ Kb2 69.Kg1 e2 70.Kxh2 e1H 0-1
D. Bronstein - L. Ljubojevic [B03]
Petropolis 1973
(turniej międzystrefowy)
Bronstein nie zakwalifikował się do turnieju, lecz w ostatniej chwili został do niego dokooptowany z powodu niespodziewanej śmierci (w nocy poprzedzającej wylot z Moskwy!) Leonida Sztejna. Tym niemniej Dawid przez cały turniej szedł w czołowej grupie i przez długi czas zachowywał szanse na awans do meczów pretendentów. Jego partia z utalentowanym, lecz chimerycznym arcymistrzem jugosłowiańskim wzbudziła zachwyt całego świata.

1.e4 Sf6 2.e5 Sd5 3.d4 d6 4.c4 Sb6 5.f4 dxe5 6.fxe5 c5 7.d5 e6 8.Sc3 exd5 9.cxd5 c4 10.Sf3 Gg4 11.Hd4 Gxf3 12.gxf3 Gb4 13.Gxc4 0-0 14.Wg1!!

Bronstein-Ljubojevic

(Na pozór nieostrożny ruch, bowiem pojawił się motyw geometryczny związany z położeniem wieży i hetmana na jednej przekątnej. Lubojevic niezwłocznie wykorzystuje taktyczną możliwość nie zdając sobie sprawy, że przeciwnik zaplanował pozycyjne poświęcenie wieży. Kolosalny zamysł! Czy kiedykolwiek program komputerowy zdoła skonstruować taki plan gry?)
14...g6 15.Gg5 Hc7 16.Gb3 Gc5 17.Hf4 Gxg1 18.d6 Hc8 19.Ke2

Bronstein-Ljubojevic

(Niewykluczone, że czarne w dalszym ciągu partii tu lub ówdzie mogły zagrać lepiej. Tym niemniej okazało się, że osłabiona - przez ruch g7-g6 - pozycja czarnego króla, niedorozwój czarnych i silne piony w centrum przeważyły szalę na stronę Bronsteina.)
19...Gc5 20.Se4 S8d7 21.Wc1 Hc6 22.Wxc5 Sxc5 23.Sf6+ Kh8 24.Hh4 Hb5+ 25.Ke3 h5 26.Sxh5 Hxb3+ 27.axb3 Sd5+ 28.Kd4 Se6+ 29.Kxd5 Sxg5 30.Sf6+ Kg7 31.Hxg5 Wfd8 32.e6 fxe6+ 33.Kxe6 (Król osobiście rozstrzyga losy walki.) 33...Wf8 34.d7 a5 35.Sg4 Wa6+ 36.Ke5 Wf5+ 37.Hxf5 gxf5 38.d8H fxg4 39.Hd7+ Kh8 40.Hxb7 Wg6 41.f4 1-0.
D. Bronstein - L. Lengyel [C57]
Sarajevo 1971
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Sf6 4.Sg5 d5 5.exd5 Sd4 6.c3 b5 7.Gf1 Sxd5 8.cxd4 Hxg5 9.Gxb5+ Kd8 10.0-0 exd4 11.Hf3 Gb7 12.Hxf7?? (Dobre było 12.d3 albo 12.We1 Gb4 13.d3 Hg6 14.We4.) 12...Sf6!

Bronstein-Lengyel

Białe poddały się (0-1). Po 13.f3 albo 13.g3 czarne nie biją gońca, lecz ruchem 13...Gd5 zdobywają hetmana. Nawet najwięksi mistrzowie mają momenty słabości.


http://szachowavistula.pl/vistula/

e-mail

Valid XHTML 1.0 Transitional