IRON MAN SZACHÓW
Zasmucająca wiadomość nadeszła ze Stanów Zjednoczonych. 14 lipca zmarł nagle Aleksander Wojtkiewicz, najlepszy szachista naszego kraju drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych, dwukrotny mistrz Polski (1989 i 1995), olimpijczyk. Miał zaledwie 43 lata.
Posiadający polskie korzenie Aleksander urodził się 15 stycznia 1963 roku w Rydze, stolicy Łotwy, należącej wówczas do Związku Radzieckiego. Należał do najzdolniejszych przedstawicieli młodego "narybku" klubu "Daugawa" (którego wieloletnim liderem był legendarny Michaił Tal); partie 13-letniego juniora drukował ryski miesięcznik "Szachy".
W 1979 roku był mistrzem juniorów Łotwy, 1980 roku zdobył wicemistrzostwo Łotwy wśród seniorów, w następnym roku zdobył na czempionacie złoty medal, wyprzedzając J. Pietkiewicza i E. Kengisa.

Trzykrotnie uczestniczył we wszechzwiązkowych eliminacjach do mistrzostw Europy juniorów, ale bez powodzenia - jego konkurentami byli m. in. przyszli pretendenci J. Ehlvest, A. Sokołow i W. Sałow.
Gdy w 1982 roku o Wojtkiewicza upomniała się Armia Radziecka, posiadający pacyfistyczne usposobienie młodzieniec na 4 lata "zszedł do podziemia". Bez meldunku, bez stałej pracy, utrzymywał się z hazardu w Leningradzie i w kurortach położonych nad Morzem Czarnym, poznając przy tym jasne i ciemne strony życia. Wyczerpany takim sposobem egzystencji do cna, sam zgłosił się do władz, które ukarały go dwuletnim wyrokiem skazującym na więzienie. Po wyjściu na wolność - panowała już wtedy pierestrojka i reżim znacznie złagodniał - Aleksander poprosił o pozwolenie na wyjazd do Polski. W 1988 roku wygrał XIV Turniej Ministra Transportu, Żeglugi i Łączności, a następnie turniej PKWN w Nałęczowie. Mimo niepowodzenia w Polanicy na Memoriale Rubinsteina (6 p./14, 11 miejsce) o Wojtkiewiczu zrobiło się głośno. Niebawem otrzymał prawo stałego pobytu w Polsce (do czego walnie przyczynił się kierownik sekcji szachowej klubu "Polonia" Warszawa dr Jan Macieja), został członkiem "Polonii", a klub zapewnił mu tymczasowe lokum i stypendium sportowe.
Następne 4 lata obfitowały w sukcesy sportowe. Aleksander szybko uzyskał tytuł arcymistrza, objął prowadzenie na liście rankingowej wśród Polaków, grał na pierwszej szachownicy w reprezentacji Polski podczas olimpiad (1990 i 1992) i Drużynowych Mistrzostw Europy, znalazł się w pierwszej setce listy Elo. Polski paszport i znajomość języków pozwalały mu na starty turniejowe we wszystkich zakątkach świata.
Gdy wydawało się, że jego awans do pierwszej pięćdziesiątki szachistów świata jest kwestią kilku miesięcy, pojawiły się symptomy kryzysu. Wojtkiewicz wypadł z kadry narodowej, okazywał się mało przydatny w klubowej drużynie, obok świetnych partii miał też bardzo nieudane, a niekiedy seriami robił "arcymistrzowskie remisy". Grał bardzo dużo, nie ubyło mu talentu, przybyło doświadczenia, ale niektórzy eksperci zarzucali mu brak systematycznej pracy nad szachami, wąski repertuar debiutowy i nieprzestrzeganie reżimu sportowego. Trudno dziś rozstrzygnąć, czy na psychikę i fizyczne zdrowie Aleksandra niszcząco podziałały feralne lata 1982-1987, ucieczka przed radziecką milicją i pobyt za kratami, czy też ze zdwojoną siłą ujawnił się u niego "syndrom Tala", scharakteryzowany przez przyjaciela Wojtkiewicza, arcymistrza A. Szabałowa następująco: "palenie, picie i uganianie się za kobietami".Zdobycie (z dużą łatwością) mistrzostwa Polski w 1995 roku było jego ostatnim wielkim wyczynem sportowym w kraju. Rozstał się z "Polonią", nigdy nie zdołał awansować do szczebla międzystrefowego rozgrywek o mistrzostwo świata, coraz częściej rezydował w Stanach Zjednoczonych, które w końcu stały się jego trzecim, po Łotwie i Polsce, domem.
Grał tam w turniejach wielkich i małych, zdobywając przez 6 lat z rzędu Grand Prix federacji szachowej USA, co wymagało nie tylko gry skutecznej, ale też nieustannej, każdego tygodnia, niemal przy każdej możliwej okazji. Z tego względu Wojtkiewicz zyskał przydomek "Iron Man" - Żelazny Człowiek szachów amerykańskich. Był też Aleksander cenionym nauczycielem szachów.
Jego bliscy wiedzieli, jak źle jest ze zdrowiem Arcymistrza, ale on nieustannie ulegał czarowi szachów wciąż i wciąż od nowa, podróżując z jednego końca kontynentu na drugi. W ostatnim czasie wygrał lub dzielił pierwsze miejsce w kilku prestiżowych imprezach (National Open w Las Vegas, World Open w Filadelfii). Bezpośredni w obejściu, obdarzony poczuciem humoru, choć nie zawsze znajdujący wspólny język z otoczeniem, nadal snuł plany na przyszłość. Śmierć w najbardziej podstępny sposób wyrwała go ze świata szachów.
Na Łotwie pozostawił matkę Tamarę, w związku z szachistką Laimą Domarkaite miał syna Josefa.Zapamiętajmy go jako człowieka dużego formatu, kochającego szachy głęboko i bezinteresownie, naturę artystyczną. Lekceważąc mieszczańskie kanony postępowania, często błądził i mylił się, ale bardziej wynikało to z nienormalnych okoliczności, w jakich przyszło mu wzrastać, niż z wrodzonych wad charakteru. Gdyby - wcześnie osierocony po śmierci ojca - znalazł należyte wsparcie w środowisku w odpowiednim momencie, mógłby osiągnąć bardzo wiele, bo talent miał ogromny.
A. Wojtkiewicz - E. Pigusow [B97]
Soczi 1980
Wszechzwiązkowy turniej eliminacyjny juniorów
1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.d4 cxd4 4.Sxd4 Sf6 5.Sc3 a6 6.Gg5 e6 7.f4 Hb6 8.Hd2 Hxb2 9.Wb1 Ha3 10.f5 Sc6 11.fxe6 fxe6 12.Sxc6 bxc6 13.e5 dxe5 14.Gxf6 gxf6 15.Se4 Ge7 16.Ge2 h5 17.Wb3 Ha4 18.Sxf6+ Gxf6 19.c4 Wa7 20.0-0 Ge7 21.Wb8 Wc7

A. Wojtkiewicz (2420) - M. Drasko (2510) [C11]
Polanica Zdrój 1988
Memoriał Rubinsteina
1.e4 W młodości Wojtkiewicz był zwolennikiem ruchu piona królewskiego, natomiast w późniejszym czasie przerzucił się na granie debiutów zamkniętych, otwierając zwykle partię przez 1.Sf3.
1...e6 2.d4 d5 3.Sc3 Sf6 4.e5 Sfd7 5.f4 c5 6.Sf3 Sc6 7.Ge3 a6 8.Hd2 Hb6 9.0-0-0 c4 10.Gxc4 dxc4 11.d5 Hc7 12.dxc6 Hxc6 13.f5 Hc7 14.fxe6 fxe6 15.Sg5 Sxe5 16.Whf1 Ge7 17.Gd4 Sg4 18.Wf7 h6 19.Wxg7 hxg5 20.Wxe7+ Hxe7 21.Gxh8 Gd7 22.He2 0-0-0 23.Hxc4+ Kb8 24.Hxg4 Wxh8 25.Hd4 Wh7 26.Se4 e5 27.Hb6 Gc8 28.Sc5 Ka8

A. Wojtkiewicz (2515) - S. Skembris (2455) [E06]
Novi Sad 1990, Olimpiada
1.Sf3 d5 2.c4 e6 3.g3 Sf6 4.Gg2 c5 5.0-0 Sc6 6.d4 Ge7 7.dxc5 Gxc5 8.a3 0-0 9.b4 Ge7 10.Gb2 a6 11.Sbd2 We8 12.Wc1 Gd7 13.Hc2 Wc8 14.Hb1 h6 15.Wfd1 Hb6 16.e4 dxe4 17.Sxe4 Sxe4 18.Hxe4 Wcd8 19.Hg4 Gf8


Jedna z najsławniejszych partii zmarłego arcymistrza.
M. Petursson (2550) - A. Wojtkiewicz (2515) [E74]
Wiedeń op 1990
1.d4 Sf6 2.c4 c5 3.d5 d6 4.Sc3 g6 5.e4 Gg7 6.Ge2 0-0 7.Gg5 h6 8.Gf4 We8!? Czarne unikają znanego wariantu 8...e6 9.dxe6 Gxe6 10.Gxd6 We8 11.Sf3. 9.Hd2 Kh7 10.0-0-0?! b5! 11.f3 Po 11.cxb5 a6 powstaje pozycja gambitu wołżańskiego, gdzie długa roszada nie jest atutem dla białych. 11...Ha5! 12.cxb5 "Wymuszone. Po 12.Sxb5 Hxa2 13.Sc7 Sxe4!! 14.Hc2 (14.fxe4 Ha1+ 15.Kc2 Hxb2+ 16.Kd3 Hb3+) 14...Sf2 15.Sxe8 Gf5 16.Gd3 Sxd3+ 17.Wxd3 Gxd3 18.Hxd3 Hxb2+ 19.Kd1 Sa6 20.Sxg7 Hxg2 czarne wygrywają" - A. Wojtkiewicz. 12...a6 13.b6 Sbd7 14.b7 Gxb7 15.g4 Web8! 16.h4 Gc8 17.Hc2

(warianty A. Wojtkiewicza).
http://szachowavistula.pl/vistula/
![]()
Copyright Adam Umiastowski &Tomasz Lissowski 2006
Pismo utworzone dnia 26-12-1997
Pismo utworzone dnia 26-12-1997