Kronika 2005 (14)

ZMYŚLONE PIĘKNO

Wszechrosyjski Turniej Szachowy rozegrany w Kijowie w 1903 roku to ważna cezura w historii polskich szachów. Właśnie wtedy zadebiutował na arenie międzynarodowej Akiba Rubinstein, zdobywając piątą nagrodę, za Michaiłem Czigorinem, Ossipem Bernsteinem, Władimirem Jurewiczem i swym łódzkim nauczycielem Henrykiem Salwe.
Inny polski akcent tego turnieju to osoba przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego. Był nim hrabia A. F. Plater, prezes Kijowskiego Klubu Szachowego (Kijewskoje Szachmatnoje Obszczestwo, Krieszczatik, dom Popowa No 29), a jednocześnie prezes Kijowskiego Klubu Cyklistów - Amatorów, w którego wygodnych, choć nieco głośnych pomieszczeniach turniej się odbywał (hałasowali w sąsiedniej sali miłośnicy gry w karty).
Turniej kijowski był bardzo bojowy, ponieważ oprócz regulaminowych nagród za zajęte miejsca (500, 350, 275, 200, 125, 50 i 30 rubli) do zdobycia była jeszcze nagroda za rozegranie "najpiękniejszej partii". Ufundował ją - w niebagatelnej wysokości 100 rubli - znany mecenas szachowy, fabrykant-milioner Bostandżogło.
Władimir Nikołajewicz Jurewicz (15.02.1869 - 20.10.1907), słabo znany poza granicami Rosji, nie był w 1903 r. nowicjuszem. Przez 15 lat, od 1889 r. prowadził dział szachowy w petersburskiej gazecie "Nowosti", uczestniczył też w wielu turniejach w stolicy Cesarstwa. Był szachistą stylu pozycyjnego, po 1.e4 regularnie stosował mało wówczas popularną obronę Caro-Kann, zaś przy grze białymi bierkami używał debiutu Birda 1.f4.
Jak doniósł w swym pierwszym numerze na rok 1904 warszawski tygodnik "Sport", udział Jurewicza w turnieju w Kijowie zakończył się skandalem. Otóż gracz ten zapragnął zawładnąć nagrodą za "piękność". Ale jak to zrobić, jeśli za konkurentów ma się takich artystów szachownicy, jak Czigorin, Bernstein czy Schiffers? Jurewicz postanowił "przebić" tych gigantów. W tym celu umówił się z jednym z graczy petersburskich Lebiediewem. Przed runda ułożyli oni partię pełną poświęceń i taktycznych zwrotów. Gdy przyszło do gry, zainscenizowali przedstawienie i odegrali wyuczoną partię na oczach sędziów, konkurentów i publiczności. Zapis partii został złożony do konkursowego jury, które miało rozstrzygnąć o losach 100 rubli fabrykanta Bostandżoglo. Jednak partia nie znalazła uznania w oczach jurorów. Po powrocie do Petersburga wspólnik Jurewicza Lebiediew pochwalił się "figlem" spłatanym konkurencji w Kijowie. Sprawa zrobiła się głośna, bowiem napisał o niej w swojej rubryce szachowej Czigorin, który miał idealistyczny stosunek do obowiązków turniejowych szachisty, i który w polemikach prasowych zwykł używać niezwykle ostrego języka, nawet w sprawach małej wagi, co nie zyskiwało mu przyjaciół.
W numerze 3/1904 "Sport" napisał:
Partia Jurewicz - Lebiediew, zamieszczona w N-rze 1 "Sportu" będzie przedmiotem rozpraw sądowych. Pan J. oskarżył Czigorina o potwarz, twierdząc, że cała historja o "zfabrykowanie" powyższej partii jest potwarczem oskarżeniem.
Nie wiemy, jak afera kijowska ostatecznie się zakończyła i czy rzeczywiście przedstawiciele Temidy musieli pochylać się nad szachownicą, by wydać werdykt. Obaj adwersarze niedługo uczestniczyli w życiu szachowym Rosji. Władimir Jurewicz w 1904 roku utracił rubrykę szachową w "Nowostiach". Podczas rewolucji 1905 roku naraził się władzom, trafił do więzienia i tam podejrzanie szybko umarł. Michaił Czigorin zawsze trzymał się z dala od polityki (oby Garri Kasparow zechciał wziąć z niego przykład!), ale nieuleczalna choroba podkopywała jego siły i założyciel rosyjskiej szkoły szachowej zmarł w Lublinie w styczniu 1908 roku.
Teraz zobaczmy partię, która - jeśli wierzyć doniesieniom prasowym sprzed wieku - została wymyślona w tym celu, by zagarnąć nagrodę w wysokości 100 rubli.

W. Jurewicz - S. Lebiediew [C63]
Kijów 1903 (r. 17)
1.e4 Już to jest podejrzane, bo normalnie Jurewicz rozpoczynał grę pionkiem gońca królewskiego. 1...e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 f5 4.d4 exd4 5.e5 Gb4+ 6.c3 dxc3 7.bxc3 Ge7 8.Hd5 Sh6 9.Gxh6 gxh6

Jurewicz-Lebiediew

10.g4 fxg4 11.Sbd2 (Ostatnie dwa ruchy istotnie wyglądają trochę tak, jakby były obliczone na wywołanie poklasku.) 11...gxf3 12.Se4 d6 (12...a6!) 13.Wg1 Gg5 14.Sxg5 hxg5 15.0-0-0 a6 16.exd6 Hxd6? (16...axb5 17.Wde1+ Kf8 18.Wxg5 Hf6 19.We3 Wa4 20.Wxf3 Wf4-+.) 17.Wge1+ Kf8 18.Hxg5 Ha3+?? (Pozwalało prowadzić walkę np. 18...h6 19.Hh4 Ha3+ 20.Kb1 Gf5+ 21.Gd3 Hxc3 22.Gxf5 Hb4+ itd. Po ruchu w tekście czarne są zgubione.) 19.Kb1 Hxc3 20.Wd8+ (Szybciej i prymitywniej wygrywa 20.Hf4+ Gf5+ 21.Hxf5+ Kg7 22.Wg1+ Kh6 23.Hh3 mat.) 20...Kf7 21.Hf4+ Hf6 22.Gc4+ Kg6 23.Wg1+ Kh5 24.Gf7+ 1-0.

A teraz inne partie W. Jurewicza z tego samego turnieju.

M. Czigorin - W. Jurewicz [B18]
Kijów 1903 (r. 1)
1.e4 c6 2.d4 d5 3.Sc3 dxe4 4.Sxe4 Gf5 5.Sg3 Gg6 6.Sf3 e6 7.h4 h6 8.Gd3 (Dzisiaj wszyscy grają 8.h5 Gh7 9.Gd3 itd.) 8...Gxd3 9.Hxd3 Sf6 10.Gd2 Gd6 11.Se4 Sxe4 12.Hxe4 Sd7 13.0-0-0 Sf6 14.He2 Hc7 15.Se5 0-0-0 16.Sd3 Kb8 17.Kb1 Ka8 18.Wh3 Whe8 19.f4 Sd5 20.Hf2 f5 21.c4 Sf6 22.He1 c5 23.dxc5 Gxc5

Czigorin-Jurewicz

24.b4?! (Poważnie osłabia pozycję białego króla. Lepsze 24.Gc3.) 24...Gd4 25.Wc1 Se4 26.b5 Gf6 27.Gb4 Wd4 28.c5 Hd7 29.c6 bxc6 30.Sc5 Sxc5 31.Gxc5 Wd2 32.Wb3 cxb5 33.He3 Wd8 34.Gb4 Wd3 35.Wxd3 Hxd3+ 36.Hxd3 Wxd3 37.Wc6 Wd4 38.Gc3 Wc4 39.Wxc4 bxc4 40.Kc2 h5 i po dalszych posunięciach czarne wygrały (0-1).
Benko - W. Jurewicz [B18]
Kijów 1903 (r. 11)
1.e4 c6 2.d4 d5 3.Sc3 dxe4 4.Sxe4 Gf5 5.Sg3 Gg6 6.Sf3 e6 7.h4 h6 8.Gd3 Gxd3 9.Hxd3 Sf6 10.Gd2 Gd6 11.Se4 Sxe4 12.Hxe4 Sd7 13.0-0-0 Sf6 14.Hd3 Hc7 15.Kb1 0-0-0 16.g3 Kb8 17.Hb3 Ka8 18.Whe1 Whe8 19.Gc3 Sd5 20.a3 b5 21.Gb4 Gxb4 22.axb4 a5 23.bxa5 Hxa5 24.Se5 Kb7 25.Sxf7 Wa8 26.c3 Wf8 27.Sd6+ Kc7 28.Se4 Wf3 29.Kc2 b4 30.Wa1 Hxa1 31.Wxa1 Wxa1 32.Kd2 bxc3+ 33.bxc3 Wf8 34.Ke2 Wb8 35.Hc4 Wb2+ 36.Kf3 Wa5 37.h5 Wc2 38.Hb3 Waa2 39.Kg4 Wcb2 40.Hc4 Wxf2 41.Hd3 Wfe2 42.Kh4

Benko-Jurewicz

42...Wxe4+ (Pouczająca kombinacje na temat skoczkowych widełek.) 43.Hxe4 Wh2+ 44.Kg4 Sf6+ 0-1.
W. Jurewicz - M. Lowcky [A03]
Kijów 1903 (r. 12)
Mojżesz Łowcki, zanim po przeprowadzce do Warszawy (co miało związek z rewolucją bolszewicką w Rosji) stał się szachistą polskim, mieszkał w Kijowie i następnie w Lipsku, podpisując się "Lowcky".
1.f4 d5 2.Sf3 e6 3.e3 c5 4.b3 Sc6 5.Gb2 Sf6 6.Ge2 Ge7 7.0-0 0-0 8.Kh1 b6 9.Se5 Gb7 10.Gf3 Hc7 11.a4 Wfd8 12.Sc3 a6 13.Se2 Wac8 14.Wc1 Sd7 15.Sxd7 Hxd7 16.He1 f6 17.Hg3 He8 18.Gg4 Hf7 19.Hh3 f5 20.Gh5 g6

Jurewicz-Łowcky

21.Gxg6 (Ofiara, która nie wygląda przekonywująco.) 21...Hxg6 22.Wf3 Kf8 (Perspektywa "utraty" hetmana podziałała paraliżująco na Lowcky'ego. Tymczasem śmiało można było zagrać 22...Gf6 23.Wg3 Gxb2 24.Wxg6+ hxg6 25.Wd1 Gg7 z prawdopodobną wygraną czarnych.) 23.Wg3 Hf7 24.Hh6+ Ke8 25.Wg7 Hf8 26.Hxh7 Kd7 27.Wf1 We8 28.Wf3 Kc7 29.Wfg3 Kb8?? (Po 29...d4 30.exd4 Hh8 czarne nie musiały przegrać.) 30.Wf7 Wc7 31.Wxf8 Gxf8 32.Hh5 Wee7 33.Wg8 Wc8 34.Gf6 Wec7 35.c3 Gd6 36.Wxc8+ Gxc8 37.h4 Sa5 38.b4 Sc4 39.bxc5 bxc5 40.Hh8 Sxd2 41.Sg3 Kb7 42.h5 Gd7 43.h6 Gxa4 44.Gg7 Sc4 45.h7 Sxe3 46.Hd8 Wd7 47.Ha5 Gc6 48.h8H d4 49.cxd4 Sxg2 50.dxc5 Sxf4+ 51.Kh2 Gxc5 52.Ge5 Gd6 53.Hb4+ 1-0.
E. Schiffers - W. Jurewicz [B12]
Kijów 1903 (r. 3)
1.e4 c6 2.d4 d5 3.e5 Gf5 4.f4 e6 5.Sf3 Sh6 6.Ge2 Hb6 7.0-0 c5 8.c3 Sc6 9.Kh1 cxd4 10.Sxd4 Gc5 11.Sxf5 Sxf5 12.Gd3 g6 13.b4 Ge3 14.Gxf5 Gxc1 15.Hxc1 gxf5 16.a4 a5 17.Sa3 axb4 18.Sb5 0-0 19.cxb4 Sxb4 20.Hc3 Sc6 21.Hg3+ Kh8 22.Hh4 Hd8 23.Hh6 f6 24.Wa3 He7 25.exf6 Wxf6 26.Hh4 Wg8 27.We1 Wg4 28.Hf2 Hb4 29.g3 Sa7 30.Wae3 Sxb5 31.axb5 Wgg6 32.Hf1 Hd6 33.Hd3 h6 34.Hd4 Kh7 35.Wc1 Wf8 36.b6 Wg7 37.Wec3 We8 38.Wc7 Wee7 39.Wxe7 Wxe7 40.Hf6 d4

Schiffers-Jurewicz

41.Hxe7+?? (41.Wc8 Wg7 42.Hd8 Hb4 43.Hh8+ Kg6 44.He8+ z remisem.) 41...Hxe7 42.Wc7 Hg7 (Tego białe nie przewidziały.) 43.Kg2 Kg6 44.Wxg7+ Kxg7 45.Kf3 Kf6 0-1.

Jak widać, Jurewicz nie był wcale szachową ofermą; gdy należało, uporczywie się bronił, gdy nadarzyła się okazja, pomysłowo - choć może nie zawsze poprawnie - atakował. Niestety, wiele wskazuje na to, że skusiła go nagroda fantastycznie bogatego fabrykanta, a na dobitek do swoich nielegalnych kombinacji dokonywanych poza, czy też pod szachownicą, dobrał nieodpowiedniego, bo zbyt gadatliwego partnera.
Historię tę dedykujemy krajowym zwolennikom "szachów kolektywnych": nawet oszukiwanie powinno być dokonywane "z głową", a do machlojek należy dobierać ludzi umiejących zachować dyskrecję. Wtedy jest szansa, by spokojnie zainkasować nagrodę, ale zwykłą, nie "za piękność", bo takich już nie ma.


http://szachowavistula.pl/vistula/

szachowa_vistula (at) o2 (at) pl

Valid HTML 4.01!