Kronika 2005 (13)

JAK NIEGDYŚ FETOWANO SZACHISTÓW

Możemy ulec złudzeniu, że kiedyś szachy były zajęciem garstki panów w średnim wieku, i dopiero herosi XX wieku (Fischer, Karpow, Kasparow) byli należycie fetowani za mistrzostwo w "przesuwaniu drewna po planszy" (definicja Diderota, nie pamiętamy gdzie opublikowana). Niż bardziej mylnego. KIEDYŚ to byli kibice potrafiący zdobyć się na wszelkie wyrzeczenia, by na własne oczy ujrzeć swoich idoli. Gazety nowojorskie tak opisywały honory, z jakimi witano w Nowym Świecie europejskich mistrzów gry szachowej, którzy przybyli na turniej w kurorcie Cambridge Springs (kwiecień 1904).

16 kwietnia na pokładzie należącego do linii Hambursko-Amerykańskiej parowca "Pretoria" przybyli szachowi matadorzy: Lasker, Czigorin, Janowski, Schlechter, Marco, Teichmann, Lourens i amator Victor Tietz z Karlsbadu. Byli oni zachwyceni morską podróżą; mimo szalejących w tym okresie burz nikt z nich nie chorował, czas upłynął przyjemnie i niepostrzeżenie; wszyscy z żalem opuszczali pokład statku-giganta, który w tak niezawodny sposób dostarczył ich do miejsca przeznaczenia. Przybysze w komplecie zatrzymali się w hotelu "Grenoble" i jeszcze tego samego dnia wieczorem uczestniczyli w dorocznym obiedzie zorganizowanym przez Manhattan Chess Club, na którym zgromadziło się ponad 150 osób. Zarówno obiad, jak i towarzyszące mu przemówienia zakończyły się pełnym sukcesem.
17 kwietnia goście odwiedzili Cosmopolitan Chess Club, gdzie powitali ich wszyscy członkowie klubu z prezesem Keidanskym na czele. Stamtąd skierowali się do Cafe Division, gdzie zbierają się szachiści pochodzenia rosyjskiego i gdzie przebywano do bardzo późnej pory.
18 kwietnia szachiści pod wodzą profesora Rice zostali przedstawieni merowi miasta panu MacClellan, który przyjął ich w City Hall.
19 kwietnia odbył się wielki bankiet w Boulevard Cafe, zorganizowany przez profesora Rice. 20 kwietnia podejmowali ich członkowie Brooklyn Chess Club w jego nowo oddanym pomieszczeniu, po czym nastąpił wyjazd koleją do Cambridge Springs (wizyta u prezydenta Roosvelta w Białym Domu w Waszyngtonie nie doszła do skutku tylko z braku środków finansowych na przejazd).
Pociąg wiozący wszystkich maestro do Cambridge Springs przybył na stację docelową 21 kwietnia z dwugodzinnym opóźnieniem, co wywołało zrozumiałe zdenerwowanie wśród mieszkańców miasta licznie zgromadzonych na stacji kolejowej. Gdy pociąg wreszcie zjawił się na stacji, orkiestra odegrała marsza, goście zostali umieszczeni w powozach konnych, i cała kawalkada, z prefesorem Rice i Laskerem na czele, przejechał uodświętnie udekorowanymi ulicami kurortu. Po drodze witały ich tłumy mieszkańców, pragnących ujrzeć na własne oczy przesławnych mistrzów, a uczniowie wymachiwali maleńkimi flagami, głośno pozdrawiając gości. Gdy pojazdy zbliżyły się do hotelu Ridera, znów rozległa się muzyka; to orkiestra odegrała hymny rozmaitych krajów, poczynając od "Wacht am Rhein", a kończąc na "The Star Spangled Banner" (hymnie USA). Wieczorem w sali teatralnej hotelu odbyło się oficjalne otwarcie turnieju, w obecności i z udziałem wielu miejscowych osobistości. Przy tej okazji Lasker wygłosił przemówienie w imieniu europejskich uczestników. Dzień został zakończony koncertem.

A następnego dnia rozpoczął się turniej, w którym, jak wszystkim dobrze wiadomo... ale to już zupełnie inna historia!

Relacja pochodzi z rosyjskiego miesięcznika Szachmatnoje Obozren'je, nr 4-5/1904, s. 163.

Marshall, Frank - Showalter, Jackson
Cambridge Springs (10) 1904 1-0 D08
1.d4 d5 2.c4 e5 3.dxe5 d4 4.Sf3 Sc6 5.a3 a5 6.h3 Gc5 7.Gg5 Sge7 8.Sbd2 h6 9.Gh4 a4 10.g4 Ge6 11.Hc2 Hd7 12.Se4 Gb6 13.O-O-O Sg6 14.Gg3 O-O 15.e3 Wfd8 16.Kb1 He8 17.exd4 Gxd4 18.Sxd4 Sxd4 19.Hc3 Sb5 20.Hc1 Wxd1 21.Hxd1 Wd8 22.Hxa4 Wd4 23.Hxb5 Gd7 24.Hc5 Wxe4 25.f3 b6 26.Hf2 Gc6 27.Gd3 Wxe5 28.Gxe5 Sxe5 29.We1 Hd8 30.Wd1 Sxd3 31.He3 Hh4 32.Wxd3 Kh7 33.He5 g6 34.Hxc7 He1+ 35.Ka2 He6 36.Hf4 b5 37.Wd6 He8 38.Hd4 1-0


http://szachowavistula.pl/vistula/

szachowavistula (at) o2 (at) pl

Valid HTML 4.01!