Korespondencyjny pogrom

Zawsze nas zastanawiały miniatury w grze korespondencyjnej. Jak to się dzieje, że mając dużo czasu na analizy i swobodny dostęp do literatury (pomijamy nieoficjalną pomoc kolegów, a teraz kolegi komputera) nawet dobrzy szachiści korespondencyjni robią poważne błędy w debiucie. W krótkich partiach rezultatywnych potrzebny jest udział obu stron.

Eckl,F - Schoenewald,H [C51]
corr, 1968
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Gc5 4.b4 Gxb4 5.c3 Gc5 6.0-0 d6 7.d4 Gb6 Teraz należało najpierw wymienić pionki 7...exd4! 8.cxd4 Gb6 9.Sc3! Sa5! 10.Gg5 f6 11.Gf4.
8.dxe5 dxe5

9.Gxf7+! Po wymianie hetmanów czarne stoją dobrze: 9.Hxd8+ Sxd8 10.Sxe5 Ge6!
9...Kxf7 10.Sxe5+ Kf8 Inne odejścia króla nie ratują :10...Ke6 11.Hg4+ Kxe5 12.Gf4++-; 10...Kf6 11.Gg5+!+-; 10...Ke8 11.Hh5++-
11.Ga3+ Sge7 12.Hf3+

1-0

Paweł Z. Kruza i Adam Umiastowski

Vistula Chess Monthly

Logo Vistula