Felietony
BOGDAN CWILONG (1908 - 1958)
SZACHISTA, METEOROLOG, FIZYK

     Któregoś dnia poczta internetowa przyniosła list od korespondenta, którego nazwisko nic mi nie mówiło.
     "Dzień dobry" - pisał nieznajomy - "nazywam się Filip M., jestem lekarzem. Postanowiłem do Pana napisać, ponieważ jest Pan historykiem szachów, a nie znam nikogo, kto mógłby mi pomóc w tej sprawie - mam nadzieję, że mój list trochę Pana zainteresuje i wybaczy mi Pan, że zajmuję czas.
     Piszę hasła do wikipedii ma różne tematy, często sa to biogramy. Przez przypadek trafiłem na ciekawa postać fizyka, meteorologa/podróżnika Bogdana Cwilonga, o którym wiem, że był pasjonatem i teoretykiem szachów. Wzmiankę o nim znalazłem w Pana artykule "Profesor Gleichgewicht powraca".
     Hasło na wikipedii podsumowuje całą moją wiedzę na jego temat, więc najprościej będzie, jeśli dam link:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bohdan_Cwilong
     Ponieważ osoba Cwilonga wydaje mi się warta przypomnienia, kontunuuje poszukiwania i mam nadzieję, że może dzięki Panu dowiem się o nim czegoś więcej. Byłbym niezmiernie wdzięczny za każde informacje albo wskazówki, gdzie ich szukać.
     Dziękuję z góry za poświęcony czas i serdecznie pozdrawiam

Filip M.

     Niezwłocznie odpisałem panu Filipowi, że jestem wdzięczny za jego list i że nie ma mowy o straconym czasie; jest natomiast odwrotnie, bowiem stracony jest czas, gdy takie listy nie nadchodzą.
     Później przypomniałem sobie, co o Cwilongu, z perspektywy ponad siedemdziesięciu lat (!) mówił profesor B. Gleichgewicht z Wrocławia:
     Na turniej przychodził też szachista Cwilong. Wyglądał trochę na życiowego nieudacznika; mizerny, ubrany bardzo niezamożnie, ale był wielkim entuzjastą szachów. Dla uczestników turnieju miał wykłady z teorii. Od niego dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, np. że współczesną teorię szachów opracował Nimzowitsch. Cwilong opowiadał nam, jakie są elementy tej teorii, jak przez ich skupienie można uzyskiwać przewagę. Publikował w czasopiśmie, które ukazywało się w postaci cienkich zeszycików, jedna z jego prac bodajże nazywała się "Klasyczna końcówka Capablanki" (artykuł "Mistrzostwo świata" Bogdana Cwilonga, "Wiadomości Szachowe", listopad 1935, nr 6, str. 82-87; poza tym jego autorstwa były dwa artykuły z 1935 r. poświęcone "polom odpowiednim" w końcówkach pionkowych - przyp. T. L. w roku 2010).
     A teraz skrót noty biograficznej szachisty Cwilonga, pióra mojego korespondenta, z wikipedii:
     Bohdan Stanisław Meduza Cwilong (ur. 6 sierpnia 1908 w Irkucku, zm. 2 stycznia lub 4 stycznia 1858 w Londynie) - polski meteorolog, fizyk, pisarz, szachista, popularyzator nauki, podróżnik.
     Syn sędziego Antoniego i Marii Reginy z Lipińskich. Uczęszczał do gimnazjum humanistycznego im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim. Uzyskał absolutorium z fizyki na Uniwersytecie Warszawskim. Współpracował z Centrum Lotniczo-Meteorologicznym Państwowego Instytutu Meteorologii w Warszawie. Był jachtowym kapitanem żeglugi morskiej. 8 kwietnia 1937 ożenił się z Marianną Fronc.
     Ostatnim miejscem zamieszkania przed 1939 była willa w Świdrze k. Otwocka, przy ul. Stacyjnej. Po wybuchu II wojny światowej oficer w Wojsku Polskim, trafił do Włoch, Francji a potem Wielkiej Brytanii. Tam rozpoczął pracę w Clarendon Laboratory w Oxfordzie pod kierunkiem G.M.B. Dobsona. W 1945 otrzymał tytuł D. Phil. w dziedzinie fizyki. Miał obywatelstwo brytyjskie (po 1950). Zmarł w Middlesex Hospital w 1958 roku.
     Zajmował się głównie procesem powstawania chmur i fizyką niskich temperatur. Uważa się, że niezależnie od Schaefera, Cwilong jako pierwszy uzyskał przechłodzoną wodę. Związany z Merton College, University of Oxford, University of Panama, Victoria University College i wydziałem fizyki University of British Columbia (1950-1953).
     W 1928 przepłynął kajakiem własnej konstrukcji Wisłę, od Oświęcimia do Gdańska. Dwukrotnie przedsięwziął wyprawę dookoła świata. Amatorsko zajmował się fizjologią, popularyzował teorie Pawłowa.
     Jeszcze przed wojną zdążył opublikować w Warszawie 2 książki: sztukę w 5 aktach "Przestroga" (Warszawa, Drukarnia Krajowa, 1930) oraz - zgodnie z otrzymanym wykształceniem: "Pogodoznawstwo dla marynarzy" (Warszawa, Główna Księgarnia Wojskowa, 1937).
     Rewelacyjne odkrycie! Ze wszystkich osób, które należały do środowiska szachowego w Dwudziestoleciu, Bogdan Cwilong ma bez wątpienia największe osiągnięcia naukowe. Opracowania, których był autorem lub współautorem, wciąż są cytowane przez specjalistów z zakresu badań niskich temperatur.
     Wzmianek na temat Bogdana Cwilonga w przedwojennej prasie szachowej nie było wiele. Oto jego jedyna partia, jaką udało mi się odszukać.
B. Cwilong (Monopol Tytoniowy) - S. Wojciechowski (Skarbowcy) [A47]
Warszawa 1937
turniej drużynowy WOZSz 1936/37
1.d2-d4 Sg8-f6 2.Sg1-f3 b7-b6 3.g2-g3
[Goniec na przekątni podtrzymywany przez zroszowanego Króla jest mocniejszy od swego vis-a-vis. Debiut niniejszy jest przykładem pomyślnego rozwikłania otwarcia za pomocą zasad ogólnych, bowiem nie pamiętałem żadnej partii rozpoczętej w ten sposób. Po grze szukając analogii znalazłem partię Rubinstein-Nimcowicz (Marienbad 1925) prowadzoną identycznie do 9-go posunięcia białych.]
3...Gc8-b7 4.Gf1-g2 c7-c5
[Powstała możliwość wymiany pionów, przy czym wzamian za usunięcie piona z centrum i otwarcie słabej linii "b" otrzymują białe wolną linię Hetmana z przytrzymanym na niej czarnym pionem i izoluje czarnego piona "a".] 5.d4xc5 b6xc5 6.c2-c4 g7-g6 7.b2-b3 Gf8-g7 8.Gc1-b2 0-0 9.0-0

Cwilong-Wojciechowski

9...Hd8-c7
[We wspomnianej partii Nimcowicz zagrał 9...Sb8-c6, na co białe odpowiedziały 10.Sb1-c3 biorąc pod uwagę uwolnienie przez czarne pola d8 dla wieży i widząc niemożność przeciwdziałania d7-d5 pragną zabezpieczyć się przed tym przez unieruchomienie piona c5 z nadzieją, w razie d5 grania na izolowanego piona c5 z "forpocztem" Sc4. Także ze względu na przesłonięcie słabszego Gb2, a wskutek tego pewne "związanie" Sc3 unikam tego posunięcia.]
10.Sb1-d2 Sb8-c6 11.e2-e4
[Definitywnie bierze w posiadanie d5 i uwalnia e2 dla Hetmana, który wobec Gc6 na c2 stałby niezbyt pewnie.]
11...Wf8-d8 12.Hd1-e2 a7-a5
[Czarne nie zamierzają na razie przeboju w centrum, a starają się uwolnić do słabszego izolowanego piona.]
13.Wf1-d1 a5-a4 14.e4-e5
[Demobilizujący wpływ ruchomego centrum.]
14...Sf6-g4 15.h2-h3
[Czarne mimo przeważającego nacisku na e5 (4:3) nie mogą brać centralnego piona wobec wielkiej wrażliwości ich przesłoniętego gońca na głównej przekątni.]
15...Sg4-h6 [15...Sc6xe5? 16.Sf3xe5 Gg7xe5 17.Gb2xe5 Sg4xe5 18.Gg2xb7 i figura stracona.]
16.b3xa4
[Uwalnia pole b3 dla skoczka, który wobec niemożności przeboju w centrum przestanie pilnować c4, a zacznie nacisk na kłopotliwego do obrony piona c5. Nie może tego uczynić z e4 wobec 16.Sd2-e4 Sc6xe5 17.Sf3xe5 Gg7xe5 18.Gb2xe5 Hc7xe5 19.Se4-f6+ He5xf6 20.Gg2xb7 Wa8-a7.]
16...Wa8xa4 17.Sd2-b3 Sc6-a5 18.Sb3xa5 Hc7xa5 19.a2-a3 Ha5-a6 20.Wa1-c1 Gb7-c6
[Nareszcie kosztem tempa słabość Gb7 została zlikwidowana, ponieważ stał się on pełnowartościowym i wzmacnia d7, należy go zlikwidować. Myśl o likwidacji nasuwa białym dość głęboko ukrytą i bardzo ponętną pułapkę.]
21.Sf3-g5 Gc6xg2 22.Kg1xg2 d7-d5
[Czarne zdają się pułapki nie dostrzegać.]
23.e5xd6 Ha6-b7+? 24.Kg2-h2 e7xd6
[Czarne wcale nie zyskują figury po 24...Gg7xb2, ale tracą piona. Pikanteria pułapki polega na tym, że w jednym wariancie biały hetman może bezkarnie stać przez 3 posunięcia pod biciem: 24...Hb7xb2? 25.d6xe7 Wd8-e8 26.Wd1-d8 Wa4-a8 27.Wd8xa8 i wygrywa.]
25.Gb2xg7 Kg8xg7 26.Wc1-b1
[Zajęcie wolnej linii wieżą z tempem - rezultat pułapki.]
26...Hb7-a8 27.He2-e7 Wd8-e8 28.He7xd6 Sh6-f5 [Lepsze 28...Wa4xc4 - T. L.]
29.Hd6xc5 h7-h6
[Czarne zyskują figurę, ale nie wyrównują partii.]
30.Sg5xf7 Kg7xf7 31.Wd1-d7+ We8-e7 32.Wb1-b7 We7xd7

Cwilong-Wojciechowski

33.Wb7xd7+
[Znacznie lepsze jest wtrącenie 33.Hc5-d5+ Kf7-f8 34.Hd5xd7 Ha8-e8 35.Hd7-c7 Wa4-a8 36.Hc7-h7 Sf5-e7 37.Wb7xe7 He8xe7 38.Hh7-h8+ Kf8-f7 39.Hh8xa8 - T. L.]
33...Kf7-e6 34.Wd7-d3
["Czy nie lepiej 34.Wd7-c7 jest zagadnieniem otwartym" - B. Cwilong. Jednak Fritz jako jedyne poleca 34.Wd7-h7 Wa4xa3 35.Hc5-b6+ Sf5-d6 (gorsze 35...Ke6-e5 36.Wh7-d7 i groźba Wd7-d5 wygrywa) 36.c4-c5 Ha8-a6 37.Hb6xd6+ Ha6xd6 38.c5xd6 h6-h5 39.d6-d7 Wa3-d3 40.Kh2-g2 itd. - T. L.]
34...Wa4-a6 35.Hc5-c7 Wa6-a7 36.Hc7-b6+ Ke6-f7 37.c4-c5 Ha8-b7 [37...Wa7xa3! - T. L.] 38.Wd3-b3 Hb7-e7 1/2.
Uwagi Bogdana Cwilonga w: "Wiadomości Szachowe" nr 4, kwiecień 1937, str. 46-47.

     W meczu z turnieju drużynowego WOZSzach (klasa "A") na sezon 1936/37 "Skarbowcy" wygrali z "Monopolem Tytoniowym" 4:2 i w tabeli końcowej byli o jedno miejsce wyżej, z dużym zapasem punktów. Nie należy mylić S. Wojciechowskiego z mistrzem Antonim Wojciechowskim, który też uczestniczył w tym turnieju.
     Na aukcji Allegro trafiłem na niezwykłą okazję - udało mi się wylicytować książkę pióra Bogdana Cwiloga, z jego własną dedykacją dla rodziców.

Przestroga - sztuka w 5 aktach

Przestroga - sztuka w 5 aktach

Przestroga - sztuka w 5 aktach

Dedykacja Bogdana Cwilonga dla rodziców

     We wstępie do "Przestrogi" (sztuka sceniczna w 5 aktach) można znaleźć echa konfliktu, jaki wynikł w gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim, rodzinnym mieście Cwilonga (duża grupa uczniów została "oblana" na egzaminie maturalnym, lecz po protestach Komitetu Rodzicielskiego pozwolono im zdawać egzamin powtórnie, z dobrym skutkiem, co samemu Cwilongowi otworzyło drogę do wyższych studiów na Uniwersytecie Warszawskim).
     Mam nadzieję, że miłośnicy historii Piotrkowa Trybunalskiego wezmę postać Bogdana Stanisława Meduzy Cwilonga "na warsztat", a wówczas dowiemy się o nim jeszcze wielu interesujących szczegółów.

Tomasz Lissowski

http://szachowavistula.pl/vistula/

e-mail

Valid XHTML 1.0 Transitional